Wjechali prosto pod pociąg. Michalinka ma już nowych opiekunów

W Ziębiach na przejeździe kolejowym zginęła para - Krystian i Iwona. Ich dwuletnie dziecko jest obecnie pod opieką dziadków. - Na pogrzebie było tak dużo osób, że nie pamiętam czegoś podobnego - wspomina brat zmarłej.

Iwona i Krystian zginęli na przejeździe.Iwona i Krystian zginęli na przejeździe.
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne, Policja
Mateusz Kaluga

21 grudnia w miejscowości Ziębice (woj. dolnośląskie) pociąg relacji Praga-Gdynia uderzył w pojazd osobowy marki kia, którym jechały dwie osoby. Była to para 31-latków z powiatu ząbkowickiego - Krystian i Iwona. Oboje zginęli na miejscu.

Zmarli osierocili dwuletnie dziecko - Michalinkę. Służby znalazły fotelik w aucie, ale dziecka nie było. W czasie wypadku Michalinka przebywała u dziadków. Według "Gazety Wyborczej", sąd przyznał opiekę nad dziewczynką dziadkom.

Krystian i Iwona byli narzeczeństwem i budowali własny dom. Michalinka urodziła się w 2023 roku. Jak ustalono, przed przejazdem czerwone światła były wyłączone, a szlabany podniesione. Krystian prawdopodobnie chciał przejechać bez zatrzymania. Według rodziny, nigdy wcześniej nie dostał nawet mandatu.

Mama chciała odzyskać pierścionek zaręczynowy Iwony. Nie dało się, wszystko było zgniecione - mówi "Wyborczej" Sebastian Sikorski, brat tragicznie zmarłej.

On sam o wypadku dowiedział się z sieci, ale o tym kto zginął, powiadomił go ojciec. Matka trafiła do szpitala na skutek silnego stresu. Gdy wracali do domu, na przejeździe była informacja o uszkodzonych rogatkach. Mieszkańcy Ziębic twierdzą, że rogatki i światła były wadliwe, a awarie zdarzały się regularnie.

Sebastian w rozmowie z dziennikiem wspomina, że prosił, by zamiast kwiatów, na pogrzeb przynosić misie pluszowe i słodycze dla domów dziecka. Pomoc trafiła do domu dziecka w Ziębicach, Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Dzieci z Wadą Słuchu "ORaToR" (które pracuje z Michalinką) i Stowarzyszenia Świętego Celestyna w Mikoszowie.

Na pogrzebie było tak dużo osób, że nie pamiętam czegoś podobnego. Ludzie stali obok ławek. Myślę, że to były raczej tysiące niż setki. A jak wyszli na cmentarz, to nawet na pierwszego listopada takich tłumów nie było - mówi "Gazecie Wyborczej" Sebastian.

Po wypadku na leczenie i edukację Michalinki zebrano ponad pół miliona złotych. Brat Iwony chce skierować sprawę do sądu. Jak dodaje, być może dzięki temu uda się zapobiec kolejnym tragediom.

- Mamy wykonane oględziny zabezpieczonych filmów z lokomotywy i samochodu. Ewidentnie były podniesione szlabany, a lampy sygnalizatora nie świeciły - mówił "Wyborczej" Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Zdarzenie, do którego doszło na przejeździe w Ziębicach, traktujemy bardzo poważnie - zapewnia Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP PLK.

Wybrane dla Ciebie
"Lodowy smok" w lesie. Zobaczyli go między drzewami. Niesamowity widok
"Lodowy smok" w lesie. Zobaczyli go między drzewami. Niesamowity widok
13,9 st. C w salonie Black Red White. Firma przeprasza
13,9 st. C w salonie Black Red White. Firma przeprasza
Ukrywał się za granicą. Wpadł po 13 latach
Ukrywał się za granicą. Wpadł po 13 latach
Chciał morderstwa Putina. Skazany na kolonię karną
Chciał morderstwa Putina. Skazany na kolonię karną
29 tys. zł za 1 noc. Luksus na potęgę. Trasa biegnie pustynią
29 tys. zł za 1 noc. Luksus na potęgę. Trasa biegnie pustynią
"Pod śniegiem zapadła cisza". Ostatnie zdjęcie z ich aparatu
"Pod śniegiem zapadła cisza". Ostatnie zdjęcie z ich aparatu
Dziwne zachowanie na widok policjantów. Oto, co miał przy sobie
Dziwne zachowanie na widok policjantów. Oto, co miał przy sobie
"Tragedia". Niesie się poranne nagranie z Wielkopolski
"Tragedia". Niesie się poranne nagranie z Wielkopolski
Zełenski o dyplomatycznym zakończeniu wojny. Wskazał możliwą datę
Zełenski o dyplomatycznym zakończeniu wojny. Wskazał możliwą datę
Pojawili się z siekierami. Zrobili im zdjęcia. Leśnicy tłumaczą
Pojawili się z siekierami. Zrobili im zdjęcia. Leśnicy tłumaczą
Pijana kobieta ugryzła ratownika. Chciał jej pomóc
Pijana kobieta ugryzła ratownika. Chciał jej pomóc
Kreml gra aktami Epsteina. "Moralna przewaga" Rosji i "zepsuty" Zachód
Kreml gra aktami Epsteina. "Moralna przewaga" Rosji i "zepsuty" Zachód