Wnuczek zabił 1 grudnia swoją babcię. Wiadomo, jak się tłumaczył

21-latek usłyszał zarzut zabójstwa swojej babci. 70-letnia kobieta miała rozległe rany głowy i głęboką ranę szyi. Do morderstwa doszło w piątek (1 grudnia) przy ul. Wilczej w Łodzi. Wnuczek przyznał się do popełnienia zbrodni. Grozi mu dożywocie.

xWnuczek zabił babcię. Wiadomo, jak się tłumaczył
Źródło zdjęć: © Pixabay
W dużej części zasłonił się niepamięcią. Wyjaśnienia podejrzanego korespondują z dowodami. Jak ustalono, gdy 21-latek wrócił nietrzeźwy do domu, babcia zwróciła mu uwagę, że nie powinien nadużywać alkoholu. To wyzwoliło w nim agresję - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Zanaczył, że "atak był bardzo brutalny". - U ofiary stwierdzono rozległe rany głowy i głęboką ranę szyi. Na zabezpieczonym nożu podczas oględzin z udziałem biegłego i specjalistycznego sprzętu ujawniono ślady krwi - poinformował.

21-latek nie był wcześniej karany.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

WP News wydanie 06.10, godzina 16:50

Z przekazanych informacji wynika, że w mieszkaniu na łódzkim Widzewie, gdzie doszło do tragedii, wcześniej nie było awantur, które uzasadniałyby policyjną interwencję.

Wniosek o aresztowanie

Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o areszt tymczasowy dla podejrzanego na okres 3 miesięcy. Posiedzenie w tej sprawie odbędzie się w poniedziałek.

Nietrzeźwego 21-latka zatrzymano w piątek wieczorem, na skutek interwencji w związku z dobiegającymi z mieszkania odgłosami awantury.

Źródło: PAP

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie