Wstrząsające sceny w Kielcach. "Najbardziej oburzające"

Kielce żyją tematem ataków młodocianych agresorów. Jeden z pobitych mężczyzn trafił do szpitala, inny zmarł. - Najbardziej oburzające jest to, że młodzi ludzie uważają, iż tak wolno - komentuje tymczasem w rozmowie z TVP3 Kielce psycholożka Edyta Kowalczyk-Boroń.

Wstrząsające zdarzenie w Kielcach.Wstrząsające zdarzenie w Kielcach.
Źródło zdjęć: © Facebook | Kielecka Platforma Komunikacyjna
Mateusz Domański

W sieci pojawiło się choćby nagranie z ulicy Andersa w Kielcach. Widać na nim grupę młodocianych osób, które atakowały 45-latka. Mężczyzna odmówił złożenia zawiadomienia w tej sprawie; sprawców na razie nie ustalono.

W dalszym ciągu prowadzimy czynności w tej sprawie - poinformowała nas podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Materiał ukazujący atak wywołał ogromne poruszenie. Nie brakuje głosów że to "kompletny brak empatii i zwykłe bestialstwo".

Pobity mężczyzna trafił do szpitala, ale jego życiu nic nie zagrażało. Inaczej było w przypadku ataku na osiedlu Podkarczówka. W ubiegłym tygodniu grupa młodych osób miała zaatakować dwóch mężczyzn. Starszy z nich, 54-latek, zmarł w szpitalu. Również w tym przypadku policja poszukuje sprawców.

Reakcja socjolożki i psycholożki

Z czego wynikają akty przemocy ze strony młodych ludzi? Do sprawy w rozmowie z TVP3 Kielce odniosła się dr Magdalena Piłat-Borcuch, socjolożka z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego.

Cała rzeczywistość, w której żyjemy, również ta wirtualna, wzmacnia agresję. Bywa, że jest ona sposobem budowania statusu społecznego. Filmiki przedstawiające bójki bardzo dobrze się klikają - powiedziała.

Na jeszcze jedną kwestię uwagę zwróciła psycholożka Edyta Kowalczyk-Boroń. - Najbardziej oburzające jest to, że młodzi ludzie uważają, iż tak wolno. Że można kogoś pobić, skrzywdzić i nie mają poczucia, że za takie czyny grozi kara - podsumowała.

Wybrane dla Ciebie