Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"

Powrót kultowego programu satyrycznego "Heti Hetes" wywołał na Węgrzech gorącą debatę – nie tylko wśród widzów, ale także wśród samych twórców i komentatorów życia publicznego. Jak podaje 24.hu, szczególne emocje wzbudziła decyzja stacji RTL, by nowy odcinek wyemitować 12 kwietnia, czyli w dniu wyborów parlamentarnych.

Viktor Orban, Hungary's prime minister, at a European Council meeting in Brussels, Belgium, on Thursday, March 19, 2026. EU leaders plan to discuss the Middle East upheaval and bolstering competitiveness at the summit. Photographer: Simon Wohlfahrt/Bloomberg via Getty ImagesWybory na Węgrzech. Wyemitują program satyryczny
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Danuta Pałęga

Jak poinformował portal 24.hu, emisja programu została zaplanowana na wieczór, już po zamknięciu lokali wyborczych. Ta decyzja spotkała się z krytyką ze strony publicysty Róberta Puzséra, który w mediach społecznościowych zarzucił stacji brak odwagi.

Będzie wielką przyjemnością oglądać tak napięte wydarzenie podczas liczenia głosów. Gratulacje z powodu głupiej decyzji narodu węgierskiego w sprzeciwie wobec systemu – napisał, wyraźnie ironizując.

Reakcje uczestników programu

Dyskusja szybko przeniosła się do środowiska twórców "Heti Hetes". Jak podaje 24.hu, Majka, jedna z postaci programu, stanął w obronie stacji, argumentując, że RTL nie chce wpływać na wyborców poprzez format, w którym dominują osobiste opinie.

Z kolei András Hajós poparł stanowisko Puzséra, dołączając do krytyków decyzji o emisji po zakończeniu głosowania. Spór pokazał, jak duże znaczenie przypisuje się programowi – nawet jeśli formalnie ma on charakter rozrywkowy.

Odpowiedź dyrektora programowego RTL

Do debaty odniósł się także dyrektor programowy RTL, Péter Kolosi. W obszernym wpisie na Facebooku, cytowanym przez 24.hu, odniósł się zarówno do zarzutów Puzséra, jak i do samej decyzji programowej.

Kolosi podkreślił, że decyzje dotyczące ramówki – w tym godziny emisji – nie należą do CEO Gabrielli Vidus, choć została ona wymieniona przez Puzséra. "Te decyzje podejmujemy ja i moi współpracownicy" – zaznaczył.

"Szczególnie pikantna" krytyka

Jak podaje 24.hu, Kolosi zwrócił uwagę na pewną niekonsekwencję w postawie krytyka. Podkreślił, że Puzsér jeszcze dzień wcześniej występował w programie śniadaniowym RTL, gdzie bez większych zastrzeżeń promował swoje wydarzenie.

A szczególnie pikantne jest to, że ten sam Róbert Puzsér nazywa RTL tchórzem, który dzień przed swoim wpisem krytyka wciąż siedział w "Śniadaniu" i opowiadał o swoim wielkim koncercie łamacza reżimu z Gabriellą Jakupcsek i Zoltánem Szujó - bez widocznej troski – napisał.

Dlaczego emisja właśnie tego dnia?

Dyrektor programowy wyjaśnił również kulisy decyzji. Jak poinformował portal 24.hu, chodziło przede wszystkim o wypełnienie trudnego pasma wieczornego w dniu wyborów, kiedy brak jest jeszcze pełnych wyników.

Z jednej strony nie chcemy ingerować w kampanię, a z drugiej strony istnienie programu jest niezależne od tego, kto wygra wybory – zaznaczył Kolosi.

Dodał także, że stacja nie chce utrwalać przekonania, iż "Heti Hetes" ma realny wpływ na politykę, choć – jak przyznał – część opinii publicznej nadal tak uważa.

Program rozrywkowy, nie narzędzie polityczne

Kolosi stanowczo podkreślił, że "Heti Hetes" nie jest narzędziem kampanii ani propagandy, lecz programem rozrywkowym. Widzom zainteresowanym bardziej poważnymi treściami polecił ofertę informacyjną i publicystyczną stacji.

Odpowiedział również na zarzut dotyczący rzekomego strachu o licencję nadawczą: jak zauważył – cytowany przez 24.hu – taka licencja już nie istnieje, więc obawy są bezpodstawne.

Duże emocje wokół powrotu

Mimo kontrowersji, dyrektor RTL nie ukrywa zadowolenia z zainteresowania programem. Jak podaje 24.hu, Kolosi przyznał, że cieszy go skala debaty wokół powrotu "Heti Hetes". Wyraził też nadzieję, że program ponownie stanie się przestrzenią wspólnego śmiechu z życia publicznego – niezależnie od tego, kto sprawuje władzę.

Wybrane dla Ciebie
O. Rydzyk prosi wiernych o wsparcie finansowe. Wskazał wysokość rachunków
O. Rydzyk prosi wiernych o wsparcie finansowe. Wskazał wysokość rachunków
Ocean odkrył prawdę. Tajemnica zaginionego bankiera rozwiązana
Ocean odkrył prawdę. Tajemnica zaginionego bankiera rozwiązana
Wybory na Węgrzech. Dyrektor wstrzymał seans. Film "za polityczny"
Wybory na Węgrzech. Dyrektor wstrzymał seans. Film "za polityczny"
Użył gazu w kierunku influencerów z Genzie. Policja ujawniła, co mu grozi
Użył gazu w kierunku influencerów z Genzie. Policja ujawniła, co mu grozi
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Ostre słowa Cichanouskiej. "Łukaszenka nie chce"
Ostre słowa Cichanouskiej. "Łukaszenka nie chce"
Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Ksiądz miał dokonać "aktu schizmatyckiego". Komunikat diecezji
Ksiądz miał dokonać "aktu schizmatyckiego". Komunikat diecezji
Łoś Emil znów hitem sieci. Był widziany przy granicy z Bawarią
Łoś Emil znów hitem sieci. Był widziany przy granicy z Bawarią
Zrób tak, a sernik nie opadnie. Bardzo prosty sposób
Zrób tak, a sernik nie opadnie. Bardzo prosty sposób
Taka będzie Wielkanoc. Nawet 20 st. C. IMGW prognozuje
Taka będzie Wielkanoc. Nawet 20 st. C. IMGW prognozuje