Wybory w Korei Północnej. Dzieci nie miały wyjścia
Przed głosowaniem do Najwyższego Zgromadzenia Ludowego w Korei Północnej uczniowie w Hamhungu maszerowali ulicami w zorganizowanych grupach, śpiewając piosenki. Nauczyciele wiedzieli, że to duże obciążenie dla dzieci, ale nie mogli odmówić.
Najważniejsze informacje
- W Hamhungu uczniom kazano śpiewać piosenki przed wyborami
- Frekwencja 99,63 proc. podana przez koreańskie media wpisuje się w stałą narrację władz.
- Źródła Daily NK opisują, że ciężar akcji spadł głównie na dzieci i młodzież.
W Hamhungu, w tygodniu przed wyborami 15 marca, uczniowie tworzyli tzw. gachang-dae, czyli "śpiewające grupy". Po lekcjach chodzili po dzielnicach z kwiatami, śpiewali piosenki i zachęcali mieszkańców do udziału w głosowaniu.
Według Daily NK szkoły i lokalne organizacje młodzieżowe pilnowały, aby nikt nie opuścił zajęć. Listy nieobecności były raportowane wyżej w strukturach, co miało zapewnić pełną frekwencję uczniów.
W Hamhungu akcję mobilizacyjną nadzorowali instruktorzy z Ligi Patriotycznej Socjalistycznej Młodzieży oraz Związku Dzieci Korei. Szczególny nacisk kładziono na uczniów ostatnich klas, namawiając ich, by "zakończyli szkolne życie z przytupem".
To nie Vance będzie następcą Trumpa? W grze zupełnie inne nazwisko
Starsi nauczyciele mówili maturzystom, że mają "szczęście tworzyć takie wspomnienia przed dorosłym życiem". Według Daily NK były to puste słowa mające usprawiedliwić przymusowe zaangażowanie uczniów.
W przypadku braków w młodzieżowych grupach szkolni działacze sporządzali listy nieobecnych uczniów. Nauczyciele sprawdzali każdą sytuację, a czasami odwiedzali domy nieobecnych.
Dzień wyborów. Uczniowie nie mieli wyjścia
Kulminacja mobilizacji uczniów w Hamhungu nastąpiła 15 marca. Uczniowie zostali wezwani do szkół już o godz. 6 rano, a następnie kierowano ich do przydzielonych dzielnic, gdzie kontynuowali występy.
Czas pracy różnił się w zależności od szkoły. Niektóre dzieci wracały do domów około godz. 11, inne dopiero około godz. 13. Najdłużej na ulicach pozostawali uczniowie starszych klas, natomiast młodsze dzieci rotowano wcześniej.
Wybory do Najwyższego Zgromadzenia Ludowego miały miejsce po siedmioletniej przerwie. Choć formalnie kadencja miała zakończyć się w 2024 roku, głosowanie przesunięto w oczekiwaniu na lutowe decyzje zjazdu Partii Pracy Korei. Wybory te często są określane jako fasadowe, bez znaczącego wpływu na funkcjonowanie państwa.
W nowym składzie parlamentu pojawią się młodsi deputowani. Istotną zmianą jest to, że Kim Dzong Un, zgodnie z nowym prawem konstytucyjnym z 2019 roku, nie kandydował do parlamentu. Towarzyszyła mu natomiast jego siostra, Kim Jo Dzong.