Wycinają drzewa wokół jeziora Hańcza. Mieszkańcy biją na alarm

W Suwalskim Parku Krajobrazowym trwa wycinka drzew prowadzona przez Lasy Państwowe. W planach jest wycięcie i odnowienie około 62 hektarów lasu. Okoliczni mieszkańcy i ekolodzy biją na alarm i domagają się zaprzestania tych działań. Z kolei leśnicy tłumaczą, że świerki łamane są przez wiatr i atakowane przez szkodniki.

Wycinka drzew nad Hańczą. Ekolodzy i mieszkańcy protestująWycinka drzew nad Hańczą. Ekolodzy i mieszkańcy protestują
Źródło zdjęć: © Getty Images, PAP | Jerzy Ochoński
Aneta Polak

Suwalski Park Krajobrazowy jest najstarszym parkiem krajobrazowym w Polsce. To właśnie lasy, malownicze jeziora (jednym z nich jest Hańcza - najgłębsze jezioro w Polsce) oraz bogata fauna i flora sprawiają, że jest to obszar o dużym znaczeniu ekologicznym, chętnie odwiedzany przez turystów. Okoliczni mieszkańcy i ekolodzy obawiają, że wkrótce może się to zmienić. W miejscach, w których ludzie szukają wypoczynku na łonie natury, teraz straszą puste place.

Leśnicy wycinają lasy drzewa wokół jeziora Hańcza, bo - jak tłumaczą - w ten sposób dbają o las. Ich zdaniem działania są konieczne ze względu na zagrożenie ze strony kornika drukarza i starzenie się drzewostanu.

W pewnym momencie przychodzi kres na drzewostany świerkowe. Oczywiście możemy czekać aż drzewa połamie wiatr albo zainfekuje kornik, ale nie na tym polega dbanie o las - argumentują leśnicy, cyt. przez TVN24.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niezwykłe miejsce w Maroku. Codziennie tłumy

Nadleśniczy nadleśnictwa Suwałki Wojciech Rodak w rozmowie z portalem podkreśla, że leśnicy prowadzą działania pielęgnacyjne, a nie - degradacyjne.

W miejscu świerków sadzone są drzewa liściaste, które będą bardziej odporne na zmiany klimatyczne niż świerki i dostosowane do żyznej gleby, która występuje w tym miejscu - podkreśla rozmówca TVN24.

Na ratunek drzewom

W ostatnich latach na wspomnianym terenie wycięto i odnowiono (posadzono nowe drzewa) około siedmiu hektarów lasu, ale to dopiero początek. Do wycięcia (i odnowienia) są 62 hektary lasów.

Wyrąb drzew budzi sprzeciw lokalnej społeczności i ekologów.

Sednem zwiedzania tego parku są widoki. Dosłownie za każdym zakrętem widzimy inną panoramę z widokiem na las i jezioro. Jeśli zamiast lasu będziemy widzieć powycinane "placki" bez drzew, to z całą pewnością zmniejszy się satysfakcja osób, które przyjeżdżają tam, aby podziwiać przyrodę - tłumaczy w rozmowie z TVN24 Wojciech Pająk z grupy inicjatywnej Zielone Suwałki.

Miłośnicy tych terenów stworzyli internetową petycję, pod którą podpisało się już ponad 1400 osób. Skierowana jest do Ministerstwa Klimatu i Środowiska i Regionalnej Dyrekcji Środowiska w Białymstoku.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Białymstoku zareagowała na obawy ekologów i mieszkańców, nakazując wstrzymanie wycinek nad Hańczą. RDOŚ - chcąc chronić unikalny krajobraz i ekosystem jeziora - planuje powiększenie rezerwatu przyrody wokół jeziora Hańcza o 200 hektarów.

Adam Bohdan z RDOŚ zaznacza, że lasy wokół jeziora pełnią funkcję wodochronną, co jest kluczowe dla jakości wód. Teresa Świerubska z Suwalskiego Parku Krajobrazowego dodaje, że ochrona lasów jest istotna dla zachowania bioróżnorodności i atrakcyjności turystycznej regionu.

Wybrane dla Ciebie