"Wyprodukowano w Korei Południowej". Sprawdził skład napojów z Lidla
W sieci Lidl pojawiły się importowane z Korei Południowej napoje gazowane, które szybko przyciągnęły uwagę konsumentów. Niestety, nie tylko ze względu na swój egzotyczny charakter. Pan Kamil, autor bloga "Pomysłodawcy" alarmuje, że informacje umieszczone na polskich etykietach produktów mogą poważnie wprowadzać klientów w błąd.
Głównym zarzutem stawianym przez autora bloga "Pomysłodawcy" jest widniejący na etykiecie, pogrubiony komunikat: "Bez dodatku cukru". Informacja ta ma kluczowe znaczenie dla osób dbających o linię, diabetyków czy rodziców starających się ograniczać cukier w diecie dzieci. Problem polega na tym, że deklaracja ta stoi w całkowitej sprzeczności z rzeczywistym składem produktu.
Jak zauważa pan Kamil, tuż po wodzie, jako drugi składnik napoju, wymieniony jest cukier trzcinowy. Co więcej, bezlitosna dla zapewnień producenta okazuje się tabela wartości odżywczych, która wskazuje aż 8 g cukru na 100 ml napoju.
Przepisy prawa żywnościowego są tutaj absolutnie jednoznaczne. Oświadczenie o braku dodanego cukru można zastosować tylko wtedy, gdy do produktu nie dosypano wprost żadnych cukrów prostych czy dwucukrów. Cukier trzcinowy, choć brzmi dla wielu osób jako "coś lepszego", to nadal po prostu zwykła sacharoza – tłumaczy autor bloga "Pomysłodawcy".
"Żebyśmy wyrobili sobie nawyk". Oto dlaczego sklepy oferują masło po 88 groszy
Kolejne wątpliwości budzi słowo "LITE" użyte w nazwie koreańskiego napoju. Zgodnie z unijnym prawem żywnościowym (Rozporządzenie WE nr 1924/2006), określenia takie jak "lekki", "light" czy "lite" są ściśle regulowanymi oświadczeniami żywieniowymi. Produkt może zostać tak nazwany wyłącznie wtedy, gdy zawartość danego składnika odżywczego lub jego całkowita wartość energetyczna została obniżona o co najmniej 30 proc. w porównaniu do standardowego, podobnego produktu dostępnego na rynku.
Tymczasem koreański napój dostarcza 36 kcal i wspomniane 8 g cukru w 100 ml. Zdaniem blogera parametry te odpowiadają zwykłemu, klasycznie słodzonemu napojowi gazowanemu, co stawia pod dużym znakiem zapytania legalność i rzetelność użycia sformułowania "Lite".
Kontrowersyjny barwnik w składzie
Na koniec Kamil zwraca uwagę na obecność syntetycznego barwnika E129 (Czerwień Allura). Choć w tym przypadku etykieta zawiera wymagane prawem, poprawne ostrzeżenie, że substancja ta "może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci", to sam fakt jej użycia budzi spore kontrowersje.
Czerwień Allura należy do tzw. "szóstki z Southampton" – grupy syntetycznych barwników podejrzewanych o nasilanie nadpobudliwości u najmłodszych. Z tego powodu wielu producentów w Europie rezygnuje z ich stosowania. Obecność tego barwnika w napoju, który reklamowany jest jako "lekki" i "bez dodatku cukru", tworzy wyjątkowo niespójny i niepokojący wizerunek produktu.
Autor wpisu kończy swoją analizę bezpośrednim apelem do sieci Lidl Polska. Podkreśla, że sieć dbająca o wysokie standardy i jakość powinna pilnie przyjrzeć się asortymentowi wprowadzanemu na półki w ramach akcji tematycznych. Zdaniem blogera wskazane napoje wymagają natychmiastowej korekty etykiet lub całkowitego wycofania ze sprzedaży.
"Jestem ciekaw jak szybko zadziałacie, a wiem, że potraficie – czas START!" – podsumowuje Kamil, oczekując na reakcję ze strony popularnego dyskontu.