"Wyrównywał teren na trawniku". Odmówił przyjęcia mandatu
Nielegalne składowanie odpadów w samym sercu miasta. Jeden mieszkaniec chciał "wyrównać teren", a sprawa skończy się w sądzie. Tak wygląda codzienna walka służb o porządek w przestrzeni publicznej. Sprawę opisała Straż Miejska w Gdańsku.
W centrum Gdańska doszło do kolejnego przypadku nielegalnego wyrzucania odpadów budowlanych. Straż Miejska otrzymała zgłoszenie, że ktoś zasypuje dziurę w trawniku przy ulicy św. Ducha gruzem. Na miejscu okazało się, że do wyrównania terenu użyto odpadów remontowych, m.in. potłuczonych płytek i fragmentów materiałów budowlanych.
Na zdjęciu widać, że w wykopie leży mieszanka gruzu, ceramiki i innych śmieci. Takie odpady brzydko wyglądają i mogą być niebezpieczne – np. mogą zanieczyścić ziemię, a ostre kawałki mogą kogoś skaleczyć.
Strażnicy miejscy szybko zaczęli szukać sprawcy, sprawdzając pobliskie klatki schodowe. Po rozmowach z mieszkańcami udało się ustalić, że za zasypanie dziury odpowiada 47-letni mężczyzna. Tłumaczył, że chciał "wyrównać teren" i planował przykryć odpady warstwą piasku. Takie tłumaczenie jednak nie zwalnia go z odpowiedzialności - przepisy jasno mówią, jak należy postępować z odpadami.
Raj na ziemi za półdarmo. To włoskie miasto zwiedzicie za darmo
Zgodnie z prawem, odpady remontowe trzeba oddawać do specjalnych punktów lub kontenerów przeznaczonych do utylizacji. Wyrzucanie ich w miejscach publicznych jest zabronione i może skończyć się mandatem. Jeśli ktoś odmówi przyjęcia mandatu, sprawa trafia do sądu. Tak właśnie stało się w tym przypadku – mężczyzna nie przyjął mandatu, więc ostateczną decyzję podejmie sąd.
Odmówił przyjęcia mandatu. Problemy gruzu w Polsce
Problem nielegalnego pozbywania się gruzu jest w Polsce coraz bardziej widoczny, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie prowadzone są liczne remonty mieszkań i lokali usługowych. Wiele osób, chcąc uniknąć kosztów wynajmu kontenera lub transportu do punktu selektywnej zbiórki odpadów, decyduje się na nielegalne działania. Tymczasem konsekwencje takich decyzji ponosi całe społeczeństwo – od zanieczyszczonego środowiska po obniżenie estetyki przestrzeni miejskiej.