"Po ataku Stanów Zjednoczonych na elektrownię nuklearną w Fortow, teraz nadeszła nasza kolej" - podkreślił Hossein Shariatmadari, redaktor naczelny dziennika "Kayhan", który jest powszechnie uznawany za publikację najbliższą irańskiemu reżimu. Jego słowa przytacza CNN.
Shariatmadari jasno określił, czego oczekuje.
Bez wahania i zwłoki, w pierwszym kroku musimy przeprowadzić atak rakietowy na amerykańską flotę morską stacjonującą w Bahrajnie i jednocześnie zamknąć Cieśninę Ormuz dla amerykańskich, brytyjskich, niemieckich i francuskich statków - czytamy w jego stanowisku opublikowanym na telegramowym kanale "Kayhan".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Oto prawdziwy cel Izraela. "Deklaracje często skrywają coś więcej"
Hossein Shariatmadari - jak zauważa CNN - przedstawia się jako "reprezentant Chameneiego" i jest jedną z najbardziej wpływowych postaci medialnych w Iranie.
Donald Trump o irańskim odwecie
Prezydent USA Donald Trump poinformował o zaatakowaniu trzech obiektów jądrowych w Iranie (Fordow, Natanz i Esfahan). Przekazał jednocześnie, że kluczowy punkt irańskiego programu nuklearnego - zakład Fordow - już nie istnieje.
Po atakach Trump ostrzegł, że wszelkie próby odwetu ze strony Iranu przeciwko Stanom Zjednoczonym "spotkają się z siłą o wiele większą niż ta, którą widzieliśmy dziś wieczorem".