Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Dagmara Smykla
|
aktualizacja

Z pralki do oceanu. Nieświadomie produkujemy miliony ton plastiku

7
Podziel się:

Naukowcy ostrzegają: zwykłe pranie może posłać do mórz i oceanów miliony włókien mikroplastiku. Wszystko przez syntetyczne materiały, z których szyje się ubrania. Miliony ton plastiku zalegają w oceanach i szkodzą organizmom na samym dole łańcucha pokarmowego.

Z pralki do oceanu. Nieświadomie produkujemy miliony ton plastiku
Każde pranie produkuje miliony mikrowłókien plastiku (YouTube.com)

Każdego roku do oceanów trafia ok. 8 milionów ton plastiku. Z tego prawie jedną piątą stanowią mikroplastiki, czyli cząstki o średnicy do 5 mm. Najdrobniejsze pasma nazywa się mikrowłóknami i według naukowców są najczęstszą odmianą w tej grupie.

Wiele naszych badań koncentruje się na poliestrze, jest najczęściej stosowanym włóknem syntetycznym w przemyśle tekstylnym - wyjaśnia Max Kelly z wydziału biotechnologii morskiej Newcastle University.

Każde pranie wysyła miliony mikrowłókien plastiku

Za każdym razem, gdy posiadacze ubrań z poliestru robią pranie, od tkaniny odpadają miliony mikrowłókien. Chociaż oczyszczalnie ścieków są w stanie zatrzymać aż 99 proc. włókien, reszta jednak trafia do rzek, mórz i ostatecznie oceanów.

Stwierdziliśmy, że kiedy pierzemy ubrania, włókna poliestrowe odpadają i na końcu drogi wpływają do oceanu, gdzie mogą zostać wchłonięte przez wiele zwierząt - dodał Kelly.

Duże kawałki plastiku zagrażają rybom i większym organizmom. Natomiast mikrowłókna szkodzą mikroorganizmom znajdującym się na samym dole łańcucha pokarmowego. To zaburza funkcjonowanie większych zwierząt, dla których mikroogranizmy są pokarmem. Naukowcy obawiają się, że ostatecznie nafaszerowane plastikiem ryby mogą znaleźć się na naszych stołach.

Co możemy z tym zrobić? Naukowcy doradzają krótkie cykle prania w niskich temperaturach i przy pełnej pralce. Poza tym zauważyli, że ze starszych ubrań poliestrowych odpada mniej mikrowłókien niż z nowych.

Kupowanie mniejszej ilości nowej odzieży jest bardzo ważne. Pozytywnie wpłynie na finanse ludzi i jeszcze lepiej na środowisko, wszyscy dobrze na tym wychodzą. Ale do tego trzeba dużej zmiany mentalności - przyznaje Neil Lant cytowany przez CNN.
Zobacz także: Zobacz też: Dieta człowieka sprzed 4,7 tys. lat. Naukowcy odkryli w niej kukurydzę
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(7)
Piotr
2 lata temu
Proponują od dzisiaj nic nie prac oceany będą czyste
Eco wtopa
2 lata temu
Się obudzili... Od dawna na dole wszyscy wiedzą. Niedlugo odnajdą cząstki farb, lakierów... Proszki do prania, do zmywarki, do suszarki... Ale urzadzenia są eco...
Antyk
2 lata temu
z każdej strony źle. Kiedy otworzą linię na Marsa?
gość
2 lata temu
ja produkuję te ciuchy z plastiku? nie moja wina że teraz wszędzie dodają kilka procent lycry.
Wsk
2 lata temu
A jak ktoś ma przydomową oczyszczalnie to który ocean zanieczyszcza?
marek
2 lata temu
Pranie powinno byc zabronione.
evus
2 lata temu
mam nadzieje ze teraz ludzie beda kupowac o wiele mniej ubran a jesli juz to naucza sie z lumpeksu-co nie bedzie wstydem. lepiej dla srodowiska.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić