Moskiewski sąd uznał blogerkę winną rozpowszechniania pornografii w internecie. Kara to trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz grzywna w wysokości 4,8 mln rubli (ok. 250 tys. zł). Sofija Wierszynina nie będzie mogła w okresie wyroku korzystać z internetu - donosi "New York Post".
Według "Meduzy", prokuratura domagała się surowszego wyroku. Wnosiła o 3,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym reżimie. Wierszynina przyznała się do winy, wyraziła skruchę i prosiła sąd o wyrok w zawieszeniu.
Według wersji oskarżenia Wierszynina promowała w otwartym kanale w Telegramie płatne prywatne czaty. To właśnie tam użytkownicy mieli otrzymywać dostęp do pornograficznych zdjęć i nagrań wideo z jej udziałem.
Wierszynina zarobiła ok. 400 tys. dolarów. Mieszkała w luksusowym penthousie w stolicy Rosji oraz złoty iPhone 16 Pro Max - podaje "NY Post". Obecnie należące do niej konta w mediach społecznościowych zostały usunięte.
O postępowaniu przeciwko blogerce zrobiło się głośno pod koniec maja. Zatrzymanie Wierszyniny nastąpiło pod koniec lipca. Służby bezpieczeństwa poprzez prowokacje zakupiły dostęp do czatu.
Kanał Baza na Telegramie przekazuje, że w Rosji nasilają się działania wobec serwisów popularnych wśród twórców erotycznych treści. Wierszynina to tylko jedna z wielu rosyjskich modelek ukaranych w ten sposób. 27-letnia Diana Shurygina obecnie przebywa za kratkami i czeka na proces. Zatrzymano również 24-letnią Anastasię Owsiannikową.