Zakopane ma problem. "Nie mogli się umyć"

W ostatnich tygodniach Zakopane przeżywa prawdziwe oblężenie turystów. Niestety, efektem ubocznym popularności tego kurortu jest - jak donosi "Onet" - problem z dostępem do bieżącej wody. Na kłopoty skarżą się zarówno turyści, jak i mieszkańcy.

Krupówki, ZakopaneOblężenie Zakopanego ma swoje skutki uboczne. Jednym z nich jest brak wody
Źródło zdjęć: © PAP | Grzegorz Momot

Zakopane to w te wakacje jeden z najpopularniejszych turystycznych w naszym kraju. Do stolicy Tatr tłumnie przyjeżdżają zarówno goście z Polski, jak i z zagranicy. Według szacunków, w tym kilkudziesięciotysięcznym mieście w szczycie sezonu pojawia się nawet 500 tysięcy osób.

Tłumy turystów w Zakopanem i... problemy z wodą

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niedźwiedź w Zakopanem. "Apelujemy, by mieszkańcy zabezpieczali kosze na śmieci"

Jak donosi "Onet", taka sytuacja niesie ze sobą także szereg skutków ubocznych. W rozmowie z portalem uwagę zwraca na nie mieszkaniec dzielnicy Olcza w Zakopanem.

Miasto przeżywa wówczas "efekt balona" (...) brakuje miejsc na parkingach, przed restauracjami i bankomatami tworzą się kolejki, mamy na ulicach permanentne korki, a w sklepach już wczesnym popołudniem brakuje chleba - twierdzi pan Bartłomiej.

Rozmówca zwraca także uwagę na fakt, że natłok turystów często wiąże się także z problemami w dostępie do bieżącej wody. Przywołuje on historię gości, którzy pojawili się w wynajmowanych przez niego apartamentach 15 sierpnia.

Najpierw z kranów woda jeszcze kapała, ale około godz. 18 nie było jej już wcale. Pojawiła się z powrotem w nocy z czwartku na piątek mniej więcej o godz. 2 w nocy. Rano znów ciśnienie spadło i było bardzo niskie do wieczora, gdy wody znów nie było wcale. Taka sytuacja miała miejsce do niedzieli (...) Byli bardzo wyrozumiali, choć nie mogli się umyć - informuje w rozmowie z "Onetem" pan Bartłomiej.

Burmistrz zaskoczony problemami

Problemami z dostępem do wody zaskoczony jest burmistrz Zakopanego, Łukasz Filipowicz. Zapytany przez redaktora "Onetu" nie potrafił udzielić konkretnej odpowiedzi na te zarzuty:

Nie ma wody? Pierwsze słyszę. Muszę rozpoznać się w sytuacji. Po weekendzie porozmawiam o tej sytuacji z dyrektorem miejskiej spółki wodociągowo-kanalizacyjnej. Na dziś nie potrafię nic więcej powiedzieć - stwierdził.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Ręka mu nie drgnęła. Nagrał bliskie spotkanie z niedźwiedziem
Ręka mu nie drgnęła. Nagrał bliskie spotkanie z niedźwiedziem
Zlikwidowali kosze. Pojawiły się tabliczki. "Celowo"
Zlikwidowali kosze. Pojawiły się tabliczki. "Celowo"
Zmasowane ataki na Ukrainę. Są ofiary śmiertelne
Zmasowane ataki na Ukrainę. Są ofiary śmiertelne
Seria ataków na żydowskie instytucje w Europie. Eksperci wskazują trop
Seria ataków na żydowskie instytucje w Europie. Eksperci wskazują trop
Janusz Ratajczak zginął w wypadku. Policja podaje szczegóły
Janusz Ratajczak zginął w wypadku. Policja podaje szczegóły
Rosjanie intensyfikują ataki. To dopiero początek? Wieści o ofensywie
Rosjanie intensyfikują ataki. To dopiero początek? Wieści o ofensywie
Drastycznie znęcali się nad kolegą. Zdumiewająca reakcja szkoły
Drastycznie znęcali się nad kolegą. Zdumiewająca reakcja szkoły
Szedł po łące. I nagle taki widok. Przystanął i zaczął nagrywać
Szedł po łące. I nagle taki widok. Przystanął i zaczął nagrywać
CBŚP rozbiło gang. Milion sztuk e-papierosów mogło trafić na rynek
CBŚP rozbiło gang. Milion sztuk e-papierosów mogło trafić na rynek
Załamanie pogody w Polsce. Zacznie się 25 marca
Załamanie pogody w Polsce. Zacznie się 25 marca
Dramatyczna walka o życie wieloryba. Nawet przypływ nie zdołał go uratować
Dramatyczna walka o życie wieloryba. Nawet przypływ nie zdołał go uratować
Przeżył katastrofę w Kolumbii. To były pierwsze słowa do żony
Przeżył katastrofę w Kolumbii. To były pierwsze słowa do żony