Dominique Dillon, prezenterka programu "Good Morning Memphis", zasnęła na wizji. Kobieta wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim i zaczęła od zmian o bardzo wczesnych godzinach, praktycznie nad ranem. Kobieta nie spodziewała się, że jej krótka drzemka podczas transmisji na żywo stanie się internetowym hitem. Teraz opowiedziała, co doprowadziło do nietypowej sytuacji.
Okazało się, że przed porannym programem prezenterka spała zaledwie około dwóch godzin. Jak podaje portal "Entertainment Weekly", jej mąż pracował na podwójną zmianę, a Dillon została w domu z dwójką małych dzieci - 2-latkiem i 8-miesięczną córką. Najmłodsza córka prezenterki ząbkuje. Dillon próbowała ją uspokoić i podała jej lek, jednak nic nie pomagało. Zanim udało się uśpić dziecko, była już 22:30–23:00. - Potem zostało mi tylko kilka godzin odpoczynku, zanim musiałam wstać i iść do pracy - powiedziała w programie "Today".
Podczas transmisji Dillon siedziała przed kamerą i w pewnym momencie po prostu zasnęła. Co ciekawe, sama tego nie zauważyła. Z letargu wyrwała ją dopiero meteorolożka Brittani Dubose, która wyszeptała jej imię z drugiego końca studia.
Pracownicy reżyserki również nie zareagowali od razu. Myśleli, że prezenterka patrzy w tablet. - Bo któż zasypia w minutę, siedząc przed kamerami? - żartowała później Dillon.
Kiedy zorientowała się, co się stało, była przerażona. - Otworzyłam oczy i pomyślałam: "O mój Boże. Nie mogę uwierzyć, że to właśnie mi się przydarzyło. Jestem kompletnie zażenowana" – wspominała prezenterka, cytowana przez "EW".
Internauci szybko stanęli po jej stronie. Wielu komentujących zwracało uwagę, że łączenie pracy z opieką nad małymi dziećmi, szczególnie przy bardzo wczesnych zmianach, może być wyjątkowo trudne. Dillon przyznała, że była poruszona reakcją widzów. - Ludzie rozumieją, przez co przechodzę jako matka – powiedziała.
Prezenterka skierowała też ważne słowa do innych rodziców. Zachęcała mamy i ojców, by dawali z siebie wszystko zarówno w pracy, jak i w domu. Po całym zdarzeniu Dillon nie unikała żartów. Jej współprowadzący opublikował zdjęcie, na którym udawała, że śpi. Następnego dnia sama zamieściła w mediach społecznościowych cytat Arnolda Schwarzeneggera o budzeniu się i realizowaniu swoich marzeń. Jak dodała z uśmiechem, autor cytatu jest jej "byłym gubernatorem".