Zauważył ryzyko dla Europy. W tle konflikt USA i Iranu
Waszyngton wysyła sygnały, że wojna z Iranem może zbliżać się do końca, a według Axios trwają rozmowy o memorandum, które otworzyłoby 30 dni dalszych negocjacji. Dr Wojciech Szewko ocenił w rozmowie z "Faktem", że konflikt nie został jeszcze zamknięty, a jego polityczne skutki mogą odbić się także na Europie i Ukrainie.
5 maja sekretarz stanu USA Marco Rubio ogłosił, że operację "Epicka Furia" zastąpił defensywny "Projekt Wolność". Z przekazu amerykańskiej administracji wynika, że celem ma być wygaszenie walk i otwarcie Cieśniny Ormuz, a Donald Trump sugerował na platformie Truth Social, że porozumienie z Iranem mogłoby zakończyć obecną fazę działań.
Nie wiadomo jednak, do jakich dokładnie ustaleń nawiązywał prezydent USA. Według portalu Axios obie strony zbliżają się do 14-punktowych ram memorandum, które miałoby ogłosić koniec wojny i rozpocząć 30-dniowy etap rozmów o szczegółach. Wśród tematów wymieniono otwarcie cieśniny, ograniczenie irańskiego programu nuklearnego, zniesienie amerykańskich sankcji, czasowe zawieszenie wzbogacania uranu oraz przekazanie jego zapasów poza Iran.
Dr Szewko: wojna w Iranie jeszcze się nie skończyła
Dr Wojciech Szewko powiedział w rozmowie z "Faktem", że mimo amerykańskiej narracji wojna w Iranie nadal trwa. W jego ocenie bilans konfliktu jest niekorzystny dla Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza że Iran ostrzelał Emiraty oraz zaatakował amerykańskie statki i okręty, a po stronie USA nie widać ani skutecznej odpowiedzi militarnej, ani spójnego przekazu politycznego.
Ekspert zwrócił też uwagę na rosnącą presję przed planowanym spotkaniem Trumpa z Xi Jinpingiem. Jego zdaniem, jeśli do tego czasu Waszyngton nie zamknie konfliktu, pojawią się pytania nie o sukces administracji USA, lecz o sytuację w Cieśninie Ormuz, irański arsenał rakietowy i program nuklearny Teheranu.
Zdaniem Szewki problem pogłębia niespójność działań po stronie amerykańskiej administracji. Najpierw pojawiają się decyzje o bombardowaniach, potem zapowiedzi ich wstrzymania, następnie groźby związane z cieśniną, deklaracje jej siłowego otwarcia i szybkie wycofywanie się z tych zapowiedzi. Ekspert uznał, że taka sekwencja może wiązać się z próbą utrzymania cen ropy na określonym poziomie, ale przede wszystkim pokazuje brak konsekwencji.
Analityk ocenił również, że problem tkwił już w założeniach samej operacji. Trump miał kilka wariantów działania: ograniczone uderzenie i szybkie ogłoszenie sukcesu, zniszczenie infrastruktury nuklearnej albo próbę zmiany reżimu przez bombardowania. Według Szewki wybrano właśnie ten ostatni scenariusz, choć bez operacji lądowej i okupacji taki cel pozostaje nierealny, dlatego Biały Dom próbuje dziś na nowo określić sens tej wojny.
Skutki dla Europy i wojny w Ukrainie
W ocenie eksperta konflikt może paradoksalnie wzmocnić władze w Teheranie. Po bombardowaniach trudno bowiem oczekiwać, że społeczeństwo zacznie domagać się kolejnych ataków na własny kraj. Szewko dodał też, że uwaga Trumpa stopniowo przesuwa się w stronę Kuby, na którą niedawno nałożono nowe sankcje.
Najpoważniejsze ostrzeżenie dotyczy jednak Europy i Ukrainy. Dr Szewko uważa, że po deklaracjach związanych z Iranem Donald Trump może chcieć za wszelką cenę szybko zakończyć także wojnę w Ukrainie. To, w ocenie eksperta, może oznaczać większą gotowość do ustępstw wobec Władimira Putina, niż gdyby amerykański prezydent rozpoczynał takie negocjacje z silniejszej pozycji.