Zbiórka dla rodziny zmarłego fotoreportera sejmowego. Miał 18-letniego syna
Przyjaciele Fotoreporterzy zorganizowali zbiórkę pieniędzy dla rodziny Adama Chełstowskiego, wieloletniego fotoreportera sejmowego, który zmarł niespodziewanie w wieku 54 lat. "Wesprzyjmy rodzinę w obliczu straty" - brzmi tytuł zbiórki na zrzutka.pl.
Adama Chełstowski zmarł 2 marca w Starej Galerii Związku Polskich Artystów Fotografików przy Placu Zamkowym w Warszawie. Przyczyną śmierci było zatrzymanie akcji serca. Niestety nie pomogła szybka reanimacja i wezwanie karetki pogotowia, która wbrew wcześniejszym doniesieniom świadków nie jechała na miejsce pół godziny, a dziewięć minut. W tej sprawie wydano specjalny komunikat.
Znany i ceniony fotoreporter został pożegnany przez polityków i dziennikarzy, którzy pracują w Sejmie RP. Okazuje się, że Chełstowski pozostawił żonę i 18-letniego syna, Igora.
2 marca 2026 roku niespodziewanie zgasło światło. W wieku zaledwie 54 lat, w tragicznych okolicznościach, odszedł Adam Chełstowski - wybitny fotoreporter, legenda polskich mediów, a dla nas, przede wszystkim, serdeczny przyjaciel, mentor i po prostu dobry człowiek, który potrafił jednoczyć nawet tych, którzy żyją z podziałów - polityków, dosłownie wszystkich opcji.Zostawił po sobie imponujące archiwum, w którym zamknął 30 lat najnowszej historii Polski. Zostawił tysiące zatrzymanych w kadrze chwil, ale przede wszystkim - pozostawił pogrążoną w rozpaczy kochającą żonę i 18-letniego syna Igora.Jako jego koledzy, koleżanki i przyjaciele fotoreporterzy / fotoreporterki nie wyobrażamy sobie, by w tej najtrudniejszej chwili zostawić ich samych. Dlatego zakładamy tę zrzutkę - aby zapewnić jego bliskim wsparcie i finansowy spokój w czasie, gdy świat, który znali, nagle się zawalił - czytamy w opisie zbiórki.
Organizatorzy zbiórki chcą zabezpieczyć finansowo rodzinę zmarłego. Ich celem jest zebranie 300 tysięcy złotych.
Zwracamy się do wszystkich: znajomych, przyjaciół z redakcji, fotoreporterów, dziennikarzy, polityków ze wszystkich stron sceny politycznej, których Adam fotografował, oraz do każdego, kto przez lata patrzył na świat jego oczami na łamach prasy. Pokażmy solidarność ponad podziałami - dokładnie taką, jakiej uczył nas Adam. Każda, nawet najmniejsza wpłata, to gest, który pokaże jego żonie i synowi, jak bardzo był dla nas ważny i że jego dziedzictwo to nie tylko zdjęcia, ale też dobro, które wokół siebie zasiał. Adamie, uwielbiałeś mówić, że lepiej się witać dwa razy niż raz żegnać. My się nie żegnamy, a to drugie przywitanie zostawiamy sobie na później - kończą wpis.
Na razie udało się zebrać nieco ponad 16 tysięcy złotych.
Po śmierci Adama Chełstowskiego rozpoczęła się dyskusja o dostępność urządzeń AED w miejscach publicznych. Okazuje się, że na Placu Zamkowym defibrylatory dostępne są jedynie w Zamku Królewskim, który jest jednak zamknięty w poniedziałek, a w pozostałe dni działa do godz. 18:00.