Zbrodnia w Sadach. Na pogrzebie młodej pary pojawiły się tłumy
Mieszkańcy Niemodlina (woj. opolskie) pożegnali Kasię i Marka, którzy zginęli w dramatycznych okolicznościach. Jak informuje "Fakt", na uroczystości żałobnej licznie zgromadzili się bliscy, przyjaciele oraz mieszkańcy miasta, by towarzyszyć im w ostatniej drodze.
Najważniejsze informacje
- Pogrzeb Katarzyny i Marka odbył się w Niemodlinie.
- Para zginęła w wyniku podwójnego zabójstwa.
- Podejrzanym ws. morderstwa jest brat zmarłej, Patryk K.
Kaplica wypełniła się ciszą i skupieniem podczas uroczystości żałobnych poświęconych Katarzynie i Markowi. Jak przekazał "Fakt", 4 marca świątynia zgromadziła licznych mieszkańców, bliskich i znajomych, którzy przyszli, by w zadumie pożegnać tragicznie zmarłych. W centralnym miejscu ustawiono urny z ich prochami, obok których znalazły się fotografie.
Boże, oto Twoja córka Katarzyna. Boże, oto Twój syn Marek, którzy oddali swoje życie. Przyjmij ich do siebie. Dokonali swego żywota w młodym wieku. Niespodziewanie żałobną - powiedział ksiądz podczas mszy, cytowany przez fakt.pl.
Zabójstwo w Sadach
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się 25 lutego w miejscowości Sady, gdzie odnaleziono ciała 24-letniej Katarzyny oraz jej 29-letniego partnera. Oboje zginęli w wyniku ran zadanych ostrym narzędziem. W związku ze sprawą zatrzymano Patryka K., brata kobiety. Mężczyzna usłyszał zarzuty, jednak nie przyznał się do winy.
Z ustaleń śledczych wynika, że po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali zamknięte drzwi. Widok dwóch nieruchomych ciał skłonił ich do siłowego wejścia do środka. W pomieszczeniu odnaleziono zakrwawione zwłoki ofiar, a przebywający tam mężczyzna został zatrzymany - według relacji stawiał opór.
Prokuratura postawiła Patrykowi K. zarzut podwójnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz naruszenia nietykalności funkcjonariusza. Jak podaje "Fakt", zabezpieczono narzędzie zbrodni - kuchenny nóż - a podejrzany decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.