Zełenski o dyplomatycznym zakończeniu wojny. Wskazał możliwą datę

Wołodymyr Zełenski ocenił w rozmowie z France 2, że koniec wojny może nadejść w 2027 roku. Zastrzegł jednak, że rosnące ofiary cywilne oddalają perspektywę porozumienia.

Wołodymyr Zełenski o możliwym pokojuWołodymyr Zełenski o możliwym pokoju
Źródło zdjęć: © EPA, PAP | STRINGER
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Prezydent Ukrainy mówi o nadziei na zakończenie wojny w 2027 r. poprzez dyplomację.
  • Zełenski ostrzega, że Rosja może uderzyć dalej w Europie, jeśli Ukraina nie powstrzyma Putina.
  • W Abu Zabi odbyły się rozmowy Ukrainy, USA i Rosji; kontynuacja zaplanowana na czwartek.

Pierwszy raz od wielu miesięcy Wołodymyr Zełenski tak wyraźnie wskazał horyzont zakończenia wojny. W wywiadzie dla telewizji France 2 podkreślił, że Kijów stawia na rozwiązania dyplomatyczne w 2027 r., ale nie za wszelką cenę. Jak podała Polska Agencja Prasowa, rozmowa odbyła się w środę, a prezydent szeroko opisał priorytety swojego zespołu i uwarunkowania ewentualnego porozumienia.

Zełenski zaznaczył, że celem jest finisz przy stole rozmów, przy równoległej obronie kraju. Podkreślił, że każde kolejne ofiary cywilne w rosyjskich atakach oddalają szansę na kompromis. Precyzyjnie określił też granice: warunki stawiane przez Moskwę, w tym wycofanie ukraińskich wojsk z Donbasu, Kijów uznaje za nie do przyjęcia.

Bosak nie chce pomagać Ukrainie? Postawił sprawę jasno

Robimy wszystko, co możemy. To nasz priorytet, mój i mojego zespołu. Mój zespół prowadzi obecnie negocjacje, a nasz priorytet to zakończenie tej wojny – powiedział Zełenski w środę

Zełenski przestrzegł również sojuszników, że wynik wojny będzie miał konsekwencje poza regionem. - Kraje sąsiadujące z Ukrainą rozumieją (…) że Rosja pójdzie dalej (…) jeśli Ukraina nie powstrzyma (przywódcy Rosji Władimira) Putina – powiedział ukraiński przywódca, cytowany przez PAP.

Dyplomacja, nie kapitulacja

Zełenski podkreślił, że dyplomacja nie oznacza kapitulacji ani przyjęcia rosyjnego ultimatum. To ważny sygnał kierowany do zachodnich partnerów i opinii publicznej. W tle pozostają rozmowy prowadzone różnymi kanałami, które mają zbliżyć strony do realnych kroków deeskalacyjnych.

Zełenski powtórzył, że stawiany przez Moskwę warunek wycofania się ukraińskiej armii z Donbasu jest czerwoną linią dla rządu w Kijowie. Ocenił również, że za "wielkim postęp" można byłoby uznać zamrożenie konfliktu na obecnej linii frontu.

Abu Zabi: merytoryczne rozmowy i wymiana jeńców

W środę w Abu Zabi spotkały się delegacje Ukrainy, USA i Rosji. Według głównego ukraińskiego negocjatora Rustema Umierowa praca była „merytoryczna i produktywna, zorientowana na konkretne kroki i praktyczne rozwiązania”. Biuro prezydenta zapowiedziało kontynuację rozmów następnego dnia, co ma potwierdzić gotowość stron do technicznych ustaleń.

W wywiadzie padły też liczby dotyczące strat. Zełenski powiedział, że w pełnoskalowej inwazji zginęło ok. 55 tys. ukraińskich żołnierzy, a wielu jest zaginionych. Zapowiedział pierwszą w tym roku wymianę jeńców z Rosją, co może być jednym z namacalnych efektów kanałów dyplomatycznych.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2