Zginął w pożarze lasu. Pogrzeb Andrzeja Gawrona. Rodzina ma prośbę
Andrzej Gawron zginął podczas gaszenia pożaru lasu. Jego pogrzeb odbędzie się w środę, 13 maja. Ostatnią wolą rodziny jest, by na ceremonii pożegnalnej nie było mediów.
13 maja o godzinie 12:00 w kościele św. Ojca Pio w Warszawie odbędzie się ceremonia pogrzebowa Andrzeja Gawrona. Jego ciało spocznie na cmentarzu na warszawskich Pyrach. Kapitan pilotował samolot gaśniczy PZL M-18B Dromader.
Maszyna brała udział w intensywnej akcji zrzutów wody nad płonącym lasem. Samolot nagle runął na ziemię w trudno dostępnym terenie leśnym w okolicach miejscowości Osuchy. Niestety, 65-letni pilot zginął na miejscu.
Prosimy o uszanowanie woli rodziny, o powstrzymanie się od obecności mediów - informuje szkoła lotnicza Smart Aviation z Poznania.
Był człowiekiem zawsze pogodnym, posiadającym ogromną wiedzę i doświadczenie lotnicze, który z pasją przekazywał je swoim uczniom. Chętnie dzielił się swoimi historiami i opowiadał o lotnictwie w najszerszym tego słowa znaczeniu - wspomina go Smart Aviation.
Wypadek Dromadera podczas gaszenia lasu
Do katastrofy doszło podczas walki z potężnym pożarem lasu na terenie Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie. Ogień objął ogromny obszar – około 500 hektarów – w powiecie biłgorajskim (rejon miejscowości Kozaki i Osuchy).
Gawron był wieloletnim kapitanem PLL LOT. W powietrzu spędził ponad 17 tysięcy godzin. Zasiadał za sterami samolotów pasażerskich, w tym Boeinga 737. Był cenionym instruktorem, który szkolił młode pokolenia pilotów, oraz autorem publikacji lotniczych.
Przyczyny wypadku bada obecnie Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL) oraz prokuratura.