Zima w lesie zaskakuje. Leśnik chwycił za telefon

Czarne drobinki rozsypane na śniegu wyglądają jak pieprz, sadza albo ślady po owadach, które nie powinny pojawić się zimą. Tymczasem to w pełni naturalne zjawisko, coraz częściej obserwowane także w Polsce. Pchły śnieżne zostały zauważone przez jednego z leśników z Nadleśnictwa Drewnica.

.Zima w lesie zaskakuje. Leśnik chwycił za telefon
Źródło zdjęć: © Facebook
Jakub Artych

Zimą las wydaje się martwy, ale to tylko pozory. Gdy temperatura oscyluje w okolicach zera, a śnieg jest wilgotny, na jego powierzchni można zauważyć setki tysięcy drobnych, ciemnych punktów.

Takie zjawisko zostało zaobserwowane również na terenie Nadleśnictwa Drewnica. Widok potrafi zaskoczyć, a nawet zaniepokoić, bo przypomina inwazję drobnych owadów. W rzeczywistości są to skoczogonki, jedne z najliczniejszych organizmów glebowych na świecie.

Skoczogonki to niewielkie, bezskrzydłe stawonogi, zazwyczaj mierzące od jednego do dwóch milimetrów. Zwykle żyją ukryte w glebie, ściółce leśnej i rozkładającej się materii organicznej.

Turyści muszą pamiętać. Jeden znak może uratować

Tam pełnią niezwykle ważną rolę w ekosystemie, ponieważ uczestniczą w procesach rozkładu, zjadając grzyby, glony, bakterie i resztki roślinne. Są też istotnym elementem łańcucha pokarmowego, stanowiąc pożywienie dla roztoczy, pająków i drobnych chrząszczy.

Zimą skoczogonki zazwyczaj pozostają niewidoczne, ale przy sprzyjających warunkach wychodzą masowo na powierzchnię śniegu. Dzieje się tak najczęściej podczas odwilży lub w dni o wysokiej wilgotności, gdy temperatura nie spada znacznie poniżej zera.

Śnieg tworzy wtedy swoistą platformę, po której mogą się przemieszczać. Kontrast między białym tłem a ich ciemnym ubarwieniem sprawia, że są doskonale widoczne, choć przez większość roku pozostają niezauważone.

Zima w lesie zaskakuje

Nazwa "pchły śnieżne" jest potoczna i nieco myląca. Skoczogonki nie są pchłami i nie pasożytują na ludziach ani zwierzętach. Określenie to wzięło się z ich sposobu poruszania się. W sytuacji zagrożenia używają charakterystycznego narządu zwanego furką, który działa jak katapulta.

Uderzając nim o podłoże, potrafią gwałtownie wyskoczyć w losowym kierunku. Taki nagły ruch przypomina skakanie pcheł, zwłaszcza gdy ktoś pochyli się nad śniegiem lub przypadkowo je poruszy.

Masowe pojawy skoczogonków na śniegu nie są niczym złym ani niepokojącym. Wręcz przeciwnie, świadczą o zdrowej glebie i dobrze funkcjonującym ekosystemie leśnym.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 01.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 01.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Ryanair może wstrzymać loty. Prezes linii podał powód
Ryanair może wstrzymać loty. Prezes linii podał powód
Rozkład mszy w Głuszynie wzbudził emocje. Intencja: "O mądrość dla księdza"
Rozkład mszy w Głuszynie wzbudził emocje. Intencja: "O mądrość dla księdza"
Rekordowe połowy w Michigan. Najdłuższa ryba miała 121 cm
Rekordowe połowy w Michigan. Najdłuższa ryba miała 121 cm
"Powtarzający się problem". Służby wskazują na konkretną przyczynę
"Powtarzający się problem". Służby wskazują na konkretną przyczynę
Pijana matka dachowała autem. W pojeździe 3-letnie dziecko. Miała 3,5 promila
Pijana matka dachowała autem. W pojeździe 3-letnie dziecko. Miała 3,5 promila
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk