Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
EKO
|

Żłobek zamyka plac zabaw dla dzieci. Przeszkadza osobom pracującym z domu

92
Podziel się:

Przez lata dzieci zapisane do gdańskiego (woj. pomorskie) żłobka na Morenowym Wzgórzu mogły korzystać z placu zabaw. Wkrótce sytuacja ulegnie zmianie – okoliczni mieszkańcy domagają się, aby miejsce zostało zlikwidowane. Powód? Przeszkadza im hałas.

Żłobek zamyka plac zabaw dla dzieci. Przeszkadza osobom pracującym z domu
Przez lata nikt nie zgłaszał skarg na hałas, jaki generowały dzieci bawiące się na placu zabaw. Teraz będą musiały spędzać czas w czterech ścianach (zdjęcie ilustracyjne) (Getty Images, Don Tormey/Contributor)

Żłobek na Morenowym Wzgórzu należy do sieci Akademia Malucha. Mieści się w lokalu usługowym na osiedlu bloków mieszkalnych. Jak przyznała Emilia Klimcza, prowadząca AM, przez lata nikt nie zgłaszał, aby odgłosy bawiących się dzieci były uciążliwe. Sytuacja zmieniła się w okresie pandemii COVID-19.

Jeden z naszych żłobków mieści się na Morenowym Wzgórzu, w lokalu usługowym. Na terenie przylegającym do żłobka już kilka lat temu stworzyliśmy dla dzieci mały, prowizoryczny ogródek, z ogrodzonym chodnikiem, wyłożonym sztuczną trawą oraz plastikowymi zabawkami – tłumaczyła Emilia Klimczak (Trójmiasto.pl).

Żłobek Akademii Malucha na Morenowym Wzgórzu musi zlikwidować plac zabaw

Jak relacjonowała Emilia Klimczak, żądanie demontażu placu zabaw przekazał jej jeden z członków zarządu. Uzasadnił, że jest to konieczne ze względu na hałas, który przeszkadza osobom pracującym zdalnie. Jeśli Klimczak nie wypełni nakazu na czas, likwidacja zostanie przeprowadzona przez sam zarząd, ale na jej koszt.

Teraz nagle, praktycznie z dnia na dzień, jeden z członków zarządu nakazuje mi ten ogródek zlikwidować grożąc, że jeśli tego rozkazu nie spełnię, zorganizuje to sam, na mój koszt. Powodem ma być fakt, że mieszkańcom pracującym zdalnie zaczęło przeszkadzać, że dzieci bawią się pod ich oknami – ubolewa Emilia Klimczak (Trójmiasto.pl).
Zobacz także: Zobacz też: Nowy trend na Instagramie “Gotowa do żłobka”

Emilia Klimczak uważa, że żądanie zarządu jest nieuzasadnione. Jak zauważyła, dzieci spędzają na dworze tylko godzinę dziennie, więc nie przeszkadzają dorosłym do tego stopnia, by konieczny był demontaż placu zabaw. Ubolewa także, że bez ogródka maluchy zostaną skazane na zamknięcie w czterech ścianach – i to w okresie największych upałów.

Zarząd wyznaczył mi ostateczny termin likwidacji na koniec czerwca. Akurat przed samymi wakacjami i największymi upałami – podkreśla Emilia Klimczak (Trójmiasto.pl).

Prowadząca sieci żłobków obawia się, że brak ogródka może skłonić część rodziców do wypisania dzieci. Jej obawy nie są nieuzasadnione – to właśnie obecność placu zabaw miała przekonać wielu opiekunów, aby wybrali dla maluchów właśnie placówkę na Morenowym Wzgórzu.

Nasze dzieci nie są uciążliwe i spędzają w ogródku zazwyczaj jedynie godzinę, od 9:30 do 10:30. (...) Mogę przez to stracić klientów, bo wielu rodziców wybrało naszą placówkę spośród innych m.in. dlatego, że dysponujemy ogródkiem – martwi się Emilia Klimczak (Trójmiasto.pl).
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(92)
Matka
rok temu
Jestem matką i wiem jaki hałas generuje dziecko a co powiedzieć cały żłobek . Jak można taką placówkę otworzyć w bloku i oczekiwać zrozumienia od innych mieszkańców . To jest chore . Ani nie fajne dla dzieci siedzieć w blokowisku ani dla sąsiadów pracujących lub odpoczywających . Mieszkanie jest oazą ciszy i spokoju a nie dzikich wrzasków pod oknem
Ewelina
rok temu
a w ogóle to kupić sobie ZATYCZKI. DO USZU.i nie zatruwać. życia.dzieciom i doroslym.Ewelina.
Ewelina
rok temu
To jest straszne,normalny bełkot,Kafka.by tego nie wymyślił,wszystko ma być jak jest,odczepic. się od dzieci,interweniować. w ministerstwie,a w ogóle to dlaczego te dzieci są w lecie tylko 1 godzinę na powietrzu,ta sprawa to skandal.Ewelina.
Ania
rok temu
Mam 40 lat i tez nie chcialabym zlobka czy przedszkola z ogrodkiem w moim bloku. Takze taki halas nie tylko starszym ludziom przeszkadza. Sama mam dwojke malych dzieci i wiem jak potrafia halasowac. Oczywiscie ucze ze nie mozna halasowac na tarasie i w ogole ale nie zawsze sa w stanie opanowac swoje emocje. A taka grupka 15 malutkich dzieci to musi byc halas. Co kilka minut ktores placze. Ja gdy szukalam mieszkania szukalam z daleka od placu zabaw ale nie bylam w stanie tego przewidziec czy w moim bloku nie powstanie zlobek. Zlobki teraz w miastach powstaja w zwyklych blokach z ogrodkami.
miastowy
rok temu
na niektórych wsiach to nawet niektórym przeszkadza że rolnicy orzą pola albo zbierają to co urosło na nich i jeszcze że zwierzęta puszczają "bąki"
Polska
rok temu
Obok szkoły postawili blok. Na terenie sąsiedniego przedszkolnego ogródka. Teraz lokatorzy, którzy kupili tam mieszkania robią dym, że im głośno. A przecież wiedzieli, gdzie będą mieszkać.
Nemeczek
rok temu
Szkoda, że Caritas nie zrobi tak samo z knajpą, której wynajął lokal na parterze hospicjum. Wrzaski bydła nie dają spokojnie umrzeć tym biednym chorym
Marzena
rok temu
Polska w pigułce. Najpierw zarząd zgadza się na żłobek w bloku, a potem każe zamknąć ogródek, bo dzieci przeszkadzają lokatorom.
OLA
rok temu
JAKA WLADZA TAKI PORZADEK
Zenek
rok temu
Niech sobie kupią dźwiękoszczelne okna. Jakim prawem niby mieliby zamknąć plac zabaw należący do przedszkola i to jeszcze na koszt właściciela. To jakiś żart chyba. Dzieci mają się bawić. cisza nocna obowiązuje od godz. 6-22
łowca_absurdó...
rok temu
Niech kupią dobre okna i klimatyzacje, koszty sobie doliczą do działalności. A gdzie są rodzice tych dzieci, przeciesz oni mieszkają na tym osiedlu. To jest tak samo jak miastowy kupi działke na wsi a później idzie do sądu bo u sąsiada o 5 rano kogut go budzi.
grażka
rok temu
Popieram w 100%
Wronek
rok temu
Gdyby te dzieci bawiły się normalnie a nie darły się w niebogłosy to było zupełnie co innego. Mieszkam nad żłobkiem i przedszkolem ale to co te dzieci wyprawiaja to jest jakiś żart drą się od samego rana, bija i rzucają w siebie różnymi rzeczami a opiekunki nie lepsze tylko krzyczą na te dzieci ja się nie dziwie, że te dostały ultimatum. Nie raz próbuje spać po nocce i się nie da. Dodam, że mieszkam dłużej niż to przedszkole istnieje. Teraz te dzieci to jakaś masakra rozpieszczone i nie do życia. Zaraz naskoczą na mnie wszystkie matki 500+ i cała zgraja ale k…wa nie da się tak żyć. Trochę dyscypliny a nie użalanie się nad dziećmi było by inaczej ale cóż lepiej udawać, że nie ma problemu i dopiero jak coś się dziej to dopiero wielkie halo
ABC
rok temu
A gdyby na tym placu bawiły się dzieci matek na wychowawczym z tych bloków od 8 do 17 to co? Eksmitować matki????
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić