Marcin Lewicki
Marcin Lewicki| 

Złośliwy komentarz Kierwińskiego. Poszło o spacer po sejmowym dachu

48

Poseł Suwerennej Polski Dariusz Matecki przyznał się do nocnego spaceru po dachu budynku sejmowego. Występek parlamentarzysty opozycji nie umknął uwadze polityków partii rządzącej. - Matecki może zostać liderem PiS - złośliwie skomentował zdarzenie Marcin Kierwiński (KO). Matecki zdecydował się na odpowiedź.

Złośliwy komentarz Kierwińskiego. Poszło o spacer po sejmowym dachu
Marcin Kierwiński kąśliwie uderzył w Dariusza Mateckiego (Wikipedia, Kpalion)

To niewątpliwie jedno z politycznych wydarzeń dnia. Dariusz Matecki (Suwerenna Polska) przyznał się, że to on wszedł w nocy na dach budynku sejmowego. O sprawie wie już marszałek Szymon Hołownia i władze Zjednoczonej Prawicy. Jarosław Kaczyński nie wyklucza nawet, że partia upomni niesfornego posła.

Zachowanie Dariusza Mateckiego bada Straż Marszałkowska. Radio ZET poinformowało, że polityk mógł być pijany. To nie pierwszy wybryk 35-letniego parlamentarzysty. Wcześniej uczestniczył on w imprezie, na której śpiewał sejmowy hit: "O Grzegorz Braun, o Grzegorz Braun, kto zgasić świece tak będzie umiał" w środku nocy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Zakład polityków na antenie. W końcu puścili ręce

Kierwiński skomentował zachowanie Mateckiego. Ten odpowiedział

Wybryk Mateckiego nie umknął uwadze polityków partii rządzącej. Marcin Kierwiński złośliwie stwierdził, że poseł Suwerennej Polski ma "predyspozycje, aby zostać liderem PiS".

W mojej ocenie poseł Matecki ma wszelkie predyspozycje, by zostać liderem nie tylko Suwerennej Polski, ale i PiS. To widać i słychać - napisał były szef MSWiA oraz świeżo upieczony europarlamentarzysta.

Na odpowiedź Dariusza Mateckiego nie trzeba było długo czekać. Polityk Zjednoczonej Prawicy odpisał Kierwińskiemu bardzo krótkim "Marcin, mistrzu!". Można przypuszczać, że nawiązał on do wydarzeń z Dnia Strażaka (6 maja).

Trwa ładowanie wpisu:twitter

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości, Marcin Kierwiński był tam pod wpływem alkoholu. Były minister poddał się badaniu alkomatem, które nie wykazało jednak promili w wydychanym powietrzu.

Podobny wynik miało wykonane później badanie krwi. Mimo to, członkowie Zjednoczonej Prawicy uważają, że ówczesny szef MSWiA wypowiadał się publicznie "po spożyciu".

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić