Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Łukasz Maziewski
|

Zmiany klimatu to fakt. Prof. Malinowski: Wyginiemy jak dinozaury

1311
Podziel się

Europa Zachodnia tonie w katastrofalnych powodziach. Zachód USA trawi pożar wielki jak Los Angeles, a Syberia topi się pod naporem upałów. Klimat się zmienia i jesteśmy blisko globalnej katastrofy. Naukowcy mówią wprost: jeśli nie zmienimy trendu ocieplenia klimatu - wymrzemy jak dinozaury.

Zmiany klimatu to fakt. Prof. Malinowski: Wyginiemy jak dinozaury
Powódź w Wenecji w 2020 r. Plac św. Marka pod wodą (Getty Images)
bEEpWufF

Katastrofalna powódź w Niemczech i Belgii pochłonęła już ponad 180 ofiar. W Oregonie na zachodnim wybrzeżu USA szaleje olbrzymi pożar. W Kanadzie niedawno termometry pokazywały niemal 50 stopni Celsjusza. Klimat się zmienia i nie ma co do tego wątpliwości.

Naukowcy, z którymi rozmawialiśmy, przekonują, że jeśli szybko nie zastopujemy zmian, czeka nas katastrofa. Prof. Szymon Malinowski, dyrektor Instytutu Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego, mówi wprost: zmiany postępują tak szybko, że dochodzimy do tzw. progu planetarnego. Jeśli go przekroczymy - nie będzie odwrotu.

Najpierw jednak wyjaśnijmy, przynajmniej w uproszczeniu, cały skomplikowany proces, który od globalnego ocieplenia prowadzi do zmian klimatu.

bEEpWufH
Zobacz także: Tornada w Polsce. Zmiany klimatu widać gołym okiem

Krótki przewodnik po globalnym ociepleniu

Bardzo upraszczając cały proces, możemy powiedzieć tak. Więcej dwutlenku węgla w atmosferze powoduje, że większa ilość ciepła jest zatrzymywana w naszej atmosferze, co powoduje, że wzrasta energia zmagazynowana w atmosferze, ale i w oceanach, które również absorbują energię. Stąd wzrost średniej temperatury mierzonej w naszej atmosferze o ok. 1 st. C w porównaniu z czasami pre-industrialnymi - tłumaczy w rozmowie z portalem o2.pl prof. Marcin Jakubowski, fizyk z Instytutu Maxa Plancka w Greifswaldzie.
bEEpWufN

Do wytłumaczenia tego skomplikowanego zjawiska Jakubowski używa analogii do garnka z zupą. Jeśli wyobrazimy sobie, że garnek to Ziemia, a dostarczający ciepło palnik zamienimy na Słońce, to przykrycie garnka pokrywką sprawi, że zagotuje się ona szybciej. Podobnie jest z Ziemią.

Emitowany do atmosfery dwutlenek węgla otacza planetę i "odbija" część emitowanego ciepła ku powierzchni planety. Przez to system atmosfera - oceany nagrzewa się mocniej i szybciej niż bez "pokrywki".

Temperatura na Ziemi rośnie. A to z kolei powoduje topnienie lodowców na biegunach i podnoszenie poziomu oceanów. A większa ilość zimnej wody zmienia m.in. cyrkulację prądów morskich. Co również zmienia rozkład pogody. A w konsekwencji - całego klimatu.

Taki system jak Ziemia, ma ogromną inercję, czyli bezwładność, na dodatek pewnych czynników nie możemy w pełni kontrolować. W wariancie optymistycznym całkowite zatrzymania emisji gazów cieplarnianych dzisiaj, sprawi, że ustali się nowa równowaga i stężenie dwutlenku węgla w atmosferze zacznie spadać, ale bardzo powoli, o ile nie wymyślimy czegoś, by szybciej usuwać duże ilości dwutlenku węgla z atmosfery. Tyle że dwutlenek węgla w atmosferze może przebywać bardzo długo - kilkaset a nawet tysiąc (!) lat, więc powrót do normalności, którą znamy z XX wieku, nie nastąpi szybko - tłumaczy dalej Jakubowski.
bEEpWufO

I dodaje, że jeśli lodowce się stopią i uwolnią do atmosfery metan, który jest w nich zawarty, to sytuacja ze złej stanie się tragiczna.

Możemy tak wzmocnić efekt cieplarniany, że będzie pozamiatane, bo nowa temperatura równowagowa będzie np. o 10 stopni wyższa. Tego już nie będziemy w stanie kontrolować i zmieciemy siebie, a pewnie i 99% żywych organizmów z powierzchni Ziemi - przekonuje fizyk.

Jako alternatywę podaje niskoemisyjne źródła energii i zwiększenie nakładów na energię odnawialną. Jeśli jednak za bardzo oddalimy się od punktu równowagi, to powrotu nie będzie.

bEEpWufP

W jego ocenie, Ziemia ma kilka takich punktów krytycznych, a jednym z nich wydaje się być bariera wzrostu średniej temperatury o 2 stopnie Celsjusza. Teraz jesteśmy w połowie tej drogi. Powyżej tej temperatury zmiany na Ziemi będą tak drastyczne, np. całkowity zanik lodu na powierzchni Grenlandii, co podniesie poziom oceanów o kilka metrów, lub takie zwiększenie częstotliwości susz, że znikną lasy Amazonii, a przez to do atmosfery dostatnie się więcej CO2.

Wtedy ustali się nowa równowaga, ale nie będzie to dla nas nic przyjemnego - kończy Jakubowski.

"Wyginiemy jak dinozaury"

Wróćmy jednak do powodzi i pożarów. Czy da się wytłumaczyć je globalnym ociepleniem? Ci, którzy spodziewają się jednoznacznej odpowiedzi, mogą poczuć się zawiedzeni.

Potrafimy wykazać wprost, że niektóre zdarzenia są efektem globalnego ocieplenia: to np. ostatnie fale upałów na Syberii i te w Ameryce. Trudniej udowodnić bezpośredni związek tego, co dzieje się w Europie z ociepleniem klimatu, bo to zjawiska podobne do dawniejszych. Ale… mamy już chyba trzecią "powódź stulecia” w Niemczech w ciągu ostatnich 20 lat. To pokazuje, jak prawdopodobne były takie zjawiska w starszym klimacie. Jednak żeby wykazać wprost, że jest to efekt zmiany klimatu, trzeba to poddać dogłębnej analizie, a żeby wyciągnąć wnioski, potrzeba czasu - tłumaczy w rozmowie z portalem o2.pl prof. Szymon Malinowski, dyrektor Instytutu Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego.
bEEpWufQ

Przepis na apokalipsę

Malinowski przekonuje, że destabilizacja klimatu nie podlega wątpliwości. Bardzo szybki wzrost temperatur obserwowany jest od połowy lat 80. XX w. Dodaje, że zjawiska, z którymi mamy do czynienia dzisiaj, to co obserwujemy, nie jest pojedynczą anomalią dookoła stanu stałego.

Zmiany narastają, obserwujemy silny trend zmian. A im dłużej będziemy emitować gazy cieplarniane, tym dłużej ten trend będzie obecny. Aż dojdziemy do pewnego punktu, przekroczymy tzw. próg planetarny i za nim cała planeta zmieni się nie do poznania. W kilkadziesiąt lat dokonamy odwrócenia 50 mln lat historii klimatu, który w tym czasie powoli się ochładzał. To może się skończyć największym wymieraniem w historii planety. Nieporównywalnym z żadnym innym w historii geologicznej. Tempo obecnych zmian jest tak duże, że po przekroczeniu progu planetarnego żaden system ekologiczny nie będzie w stanie się do tego dostosować. Zmiany będą tak dynamiczne, że my też nie będziemy w stanie się do nich dostosować. Każde działanie, jakie podejmiemy, okaże się niewystarczające zanim je skończymy. Nie chciałbym używać wielkich słów ale jeśli tak się stanie, to po prostu wymrzemy – jak dinozaury. I nie tylko my, ludzie, ale duża część życia wokół nas - puentuje geofizyk.

To, co się dzieje na świecie w sprawach klimatu, ocenia jako skrajnie niepokojące. Przekonuje, że zjawiska ekstremalne już się potęgują. I opisuje scenariusz iście apokaliptyczny: w pewnym momencie fale upałów i susze osiągną taki poziom, że np. w znacznej części Europy zabraknie wody. Obumrą lasy, nie nawodnimy pól.

Zmiana klimatu to nie proste przesuwanie stref klimatycznych. Dopływ energii słonecznej nie przesunie się, nie zmieni się orbita Ziemi, noce nagle nie staną się krótsze. Pory roku zostaną w sensie astronomicznym, ale w sensie meteorologicznym dostaniemy coś innego niż to, co znamy. Zjawiska pogodowe będą coraz dziwniejsze. Może nie będzie w Polsce - czy szerzej: w naszej części Europy - cyklonów tropikalnych, ale największe wiatry zimą będą coraz silniejsze. Pomiędzy orkanami możemy, jak opisuje naukowiec, doświadczyć na wiele większą skalę, niż teraz, brzydkich zim. Bez śniegu, bez wiatru, za to z chmurami i mżawką, bez słońca. To z kolei będzie sprzyjać obniżeniu jakości powietrza. Opady będą na tyle małe, że nie odnowią zapasów wody, więc latem będą warunki dla katastrofalnych susz. Będą rozwijały się gatunki inwazyjne roślin i zwierząt.

Tę listę można ciągnąć. A do tego dochodzi jeszcze topnienie lądolodów. Stopienie wszystkich, to podniesienie poziomu mórz i oceanów o 70 (!) metrów. Ile miast znalazłoby się wtedy pod wodą? Na razie prognozy mówią o wzroście poziomu oceanów o jeden metr do końca stulecia. To i tak potężny wzrost - opowiada Malinowski.

A na koniec dodaje, że politycy i opinia publiczna byli o tym wszystkim informowani od pół wieku. Ale nie zrobiono prawie nic, by zmienić nasze nawyki i przyzwyczajenia, inaczej zorganizować gospodarkę i nasze życie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEEpWugi
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(1311)
Gjk
22 godz. temu
W Europie zginęło 180 osob….kogo to obchodzi to jakies promile promila. Na swiecie dziennie rodzi sie 350 tysięcy dzieci.
Csd
wczoraj
No niestety oto skutki picia wodki
nnn
2 tyg. temu
Najważniejsze , że wyginą przekupieni idioci.Poza tym dinozaury wyginęły z kompletnie innego powodu.
bEEpWugj
Cywilizacja
2 miesiące temu
Najlepiej o wszystko obwinić lgbt, bo tak najłatwiej. Najlepiej wszystko przypisywać zabobonom, zamiast obserwować otoczenie i analizować swoje wady oraz postępowanie swoje i innych i zauważać związek pomiędzy czynem a skutkiem i konsekwencji wynikających z danych zachowań, z których wynikają następne skutki. Zero odpowiedzialności i samokrytycyzmu i autorefleksji, tylko najlepiej rzucać tekstami : kara boża za lgbt, to szatan, taka wola boża, to sąsiad spod trójki. Najlepiej o wszystko obwinić lgbt i innych.
tylko magiste...
2 miesiące temu
Profesor? Raczej idiota. Zmiany klimatu były i będą. Liczy się je nie w dziesiątkach lat, a w dziesiątkach tysięcy. Kiedyś przez Polskę przechodziły lodowce. Później nastąpiło ocieplenie. Czy "profesor" o tym wie?!
Magda
2 miesiące temu
Niemcy i kraje zachodnie są sami sobie winni. Po co wybrukowali i wyasfaltowali wszystko co się dało i po co zabudowali tereny zalewowe, na których co najmniej raz na sto lat występuje powódź. Podobnie w Polsce w 1997 r Odra zalała Wrocław.
Sedzia
2 miesiące temu
Zmiany klimatu zawsze były i będą. i nic tu nie pomoże walka z CO2. który nie jest gazem cieplarnianym. zmiany klimatu powoduje nasze Słoneczko które już od ponad 100 lat jest coraz cieplejsze. Świadczą o tym badania temperatury na innych planetach Mars też się ociepla a cała heca z walką z ociepleniem została wykorzystana tak jak Plandemia Covid-19 aby zamkńąkopalnie węgla i ropy podnieść ceny i ludziom zabrać samochody p pracę a później wprowadzić niewolnictwo i zamordyzm. Rząd światowy - grupa bilderberg chce władzy bo już wszystko mają oprócz władzy oni nigdy się nie nasycą muszą doprowadzić do 3 wojny
Dorota
2 miesiące temu
Szkoda że nikt nie wspomina o tym że właśnie przechodzimy przebiegunowanie ziemi i to ono jest głównym winowajcą zmian klimatycznych , które rzeczywiście będą się potęgowały . Nie mamy na to wpływu , to powtórka z rozrywki .
Anon
2 miesiące temu
Ważny temat.
jhs29
2 miesiące temu
To jest fakt a marzenia o zahamowaniu tego procesu są niespełnialne, bo niby głupia Europa się tym kieruje, płacą krocie ale takie Chiny, Rosja czy USA mają to w głębokim poważaniu. Trzeba się przyzwyczaić do cieplejszego klimatu i przyjąć do wiadomości, że cześć ludzkości odejdzie z tego świata już za naszego żywota. A może w przypadku innych światów też tak było, że po prostu ówczesne Życie jeśli było (np. na Marsie) po prostu się "zapierdziało" na śmierć. Egzystencja powoduje nieodwracalne zmiany i tak już jest. Nie byliśmy, nie jesteśmy i nie będziemy nigdy neutralni dla tej planety. Szczęśliwie za mojego żywota nie ale cały ten powolny proces doprowadzi do upadku naszej cywilizacji, jeśli się z tego grajdołka nie zbierzemy... Go Elon, do what u dreamed...
Andrzej K.
2 miesiące temu
Jest gorzej niż podają naukowcy. W szczególności już teraz ocieplenie prowadzi do emisji metanu z zamrożonych pokładów na dnie morza i z wiecznej zmarzliny na Syberii, który to metan powoduje dalsze ocieplenie, dalsze wydzielanie metanu, czyli dalsze ocieplenie itd. Ostatecznie ma to doprowadzić do wielkiego wymierania, jak 250 milionów lat temu. Plus dziura ozonowa trzyma się nadal, choć politycy ogłosili już sukces w jej likwidacji.
men
2 miesiące temu
Ludzie obudźcie się , do czego to dochodzi, żeby jakaś tam von der leyen zabraniała mi spalenia kupki liści na swojej posesji.....to jest absurd na skalę światową ,nie możemy się dawać tak tłamsić przez nie wiadomo kogo...jesteśmy właścicielami swoich posesji i na nich panuje nasze prywatne prawo....
prawda
2 miesiące temu
Ze zmianami klimatu się zgadzam ,zawsze były i będą na ziemi, ale z debilnymi planami UE i które mogą doprowadzić Europę do wojny już nie .....
bEEpWugb
ecik
2 miesiące temu
Dinozaury paliły i kopcili tak strasznie że zmienił się klimat. Jeśli będziemy się zachowywać jak dinozaury to wyginiemy tak jak i one.Pokićkane naukowcy wszystko zwalają na przemysł. Kiedyś tego nie było a kilka razy klimat się zmieniał na naszej kuli ziemskiej. U nas w Polsce rosły palmy (na węglu były znajdowane ich odciski).A jak myślicie skąd te robactwo co żyje w ciepłych krajach znajduje się u nas? Dlaczego murzyni hurtowo uciekają z Afryki do nas ? Instynkt ich prowadzi tak jak wszystkie dzikie zwierzęta . To taka jest cykliczność na naszym globie i nic na to nie poradzimy. Jedynie to tylko musimy się przystosować do następnej zmiany klimatu.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić