Znaleźli skarb liczący 3000 lat. Teraz szuka ich policja

Nieznani poszukiwacze skarbów z zachodniopomorskiego natknęli się na wyjątkowe znalezisko. Pochodzące z epoki brązu artefakty zainteresowały nie tylko archeologów, ale także policjantów. Funkcjonariusze zajmuje się ustalaniem tożsamości poszukiwaczy, którym grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Policja szuka poszukiwaczy skarbu.Policja szuka poszukiwaczy skarbu.
Źródło zdjęć: © Zachodniopomorska Policja
Anna Wajs-Wiejacka

Poszukiwaczom skarbów udało się natknąć na niezwykłe znalezisko. Uzbrojeni w wykrywacze metalu znaleźli artefakty liczące sobie nawet 3000 lat. Jak informuje portal next.gazeta.pl wśród odkrytych przedmiotów znajdowała się broń, naszyjniki z brązu, a także kilka przedmiotów wykonanych ze srebra. Jeden z glinianych dzbanów został zniszczony. Znaleziskiem zainteresowali się nie tylko archeolodzy, ale i policja. Funkcjonariusze starają się ustalić tożsamość osób prowadzących "nielegalne poszukiwania".

Skarb został pozyskany w wyniku nielegalnych poszukiwań zabytków, a następnie wydobyty z ziemi, tracąc całkowicie kontekst znaleziska, co pozbawia znalezisko możliwości dalszego datowania radiowęglowego i ustalenia okoliczności ukrycia przedmiotów — przekazał nadkom. dr Marek Łuczak, koordynator wojewódzki ds. zabytków Komendzie Wojewódzkiej Policji (KWP) w Szczecinie, cytowany przez portal next.gazeta.pl.

Nieuchwytni na razie poszukiwacze skarbów zdecydowali się podrzucić swoje znalezisko pod siedzibę stowarzyszenia zajmującego historię ziemi gryfińskiej (woj. zachodniopomorskie). Na ten moment artefakty trafiły w ręce archeologów, którzy przekazali je Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków. To do niego będzie należała ostateczna decyzja co do tego, gdzie trafią znalezione przedmioty.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szukali zabytkowych moment. Nielegalni odkrywcy zatrzymani

Policja szuka poszukiwaczy skarbów

Choć decyzja, co do miejsca, gdzie trafi skarb, jeszcze nie zapadła, Wojewódzki Konserwator Zabytków zdecydował się powiadomić o popełnieniu przestępstwa przez nieznanych sprawców. Policja w Gryfinie zajmuje się nie tylko ustaleniem ich tożsamości, ale także dokładnego miejsca, gdzie znaleźli przedmioty z epoki brązu

Jest to jeden z największych skarbów odnalezionych ostatnimi laty w Polsce — dodaje nadkom. dr Marek Łuczak. Skarb ma mieć 3000 lat.

Sprawcom grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 07.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 07.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Zmarł w dniu swoich urodzin. Brat Sebastian Baryluk miał 66 lat
Zmarł w dniu swoich urodzin. Brat Sebastian Baryluk miał 66 lat
Wieści o złotym pociągu. Tu się wykoleił. Wciąż znajdują fragmenty
Wieści o złotym pociągu. Tu się wykoleił. Wciąż znajdują fragmenty
Była godz. 00:44 polskiego czasu. "Spektakularne"
Była godz. 00:44 polskiego czasu. "Spektakularne"
Coś kolorowego w lesie. Leśnicy się wściekli. "To nie miejsce"
Coś kolorowego w lesie. Leśnicy się wściekli. "To nie miejsce"
Sondaż poparcia dla Trumpa. Najniższy wynik tej kadencji
Sondaż poparcia dla Trumpa. Najniższy wynik tej kadencji
Komisja przesłucha Gatesa. Padła data. W tle relacje z Epsteinem
Komisja przesłucha Gatesa. Padła data. W tle relacje z Epsteinem
Wybory na Węgrzech. Skandal pęcznieje. Tak zbierają głosy na Orbana
Wybory na Węgrzech. Skandal pęcznieje. Tak zbierają głosy na Orbana
Polak leciał do Grecji, by się zaręczyć.  Powiedział o dwa słowa za dużo
Polak leciał do Grecji, by się zaręczyć. Powiedział o dwa słowa za dużo
Smutny widok dzień po świętach. Sprawdzili jadłodzielnię w Biłgoraju
Smutny widok dzień po świętach. Sprawdzili jadłodzielnię w Biłgoraju
Wystarczą 4 godziny. Bulwersujące słowa Trumpa. "Zbrodnia wojenna"
Wystarczą 4 godziny. Bulwersujące słowa Trumpa. "Zbrodnia wojenna"
Strażacy pokazali zdjęcie z monitoringu. "Nie ma naszej zgody"
Strażacy pokazali zdjęcie z monitoringu. "Nie ma naszej zgody"