Znów pojawiają się w lasach. Straż Leśna prowadzi akcję
Nielegalne rajdy quadami oraz drastyczne przypadki porzucania zwierząt, to główne problemy, z jakimi mierzą się leśnicy na Podkarpaciu, podczas trwającej akcji "Wieniec" – poinformował w środę rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek, cytowany przez PAP.
Najważniejsze informacje
- Czterech kierowców quadów przyłapano w Bieszczadach; dostali najwyższe mandaty z art. 161 Kodeksu wykroczeń.
- W odludnej części lasu znaleziono młodego psa przywiązanego do drzewa; trafił do schroniska w Lesku.
- Lasy Państwowe prowadzą akcję "Wieniec" do 8 marca, ukierunkowaną na zwalczanie szkodnictwa leśnego.
W Bieszczadach i Beskidzie Niskim wraca problem nielegalnych rajdów quadami oraz porzuceń zwierząt. Jak przekazał rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek, ostatnie interwencje Straży Leśnej zakończyły się wysokimi mandatami i akcją ratunkową psa. Informacje opisała Polska Agencja Prasowa, powołując się na dane z jednostek terenowych.
Strażnicy z nadleśnictw Cisna i Komańcza zatrzymali na gorącym uczynku czterech mężczyzn, którzy przyjechali w Bieszczady z okolic Częstochowy i wjechali quadami w głąb lasu. Leśnicy zwracają uwagę, że takie przejazdy, zwłaszcza po zmroku, płoszą zwierzynę w ostojach i niszczą infrastrukturę turystyczną, w tym piesze szlaki. To naruszenia, za które przewidziane są dotkliwe kary.
Pseudokibice szykowali się na ustawkę. Rzucali policji kłody na drogę
Według relacji rzecznika RDLP do zatrzymania doszło po krótkim rozpoznaniu śladów pojazdów terenowych. Kierowcy usłyszeli decyzję o nałożeniu najwyższych możliwych mandatów na podstawie art. 161 Kodeksu wykroczeń. Dla leśników to czytelny sygnał odstraszający, a dla turystów przypomnienie, że las nie jest torem off-roadowym.
Na ślady terenowych pojazdów strażnicy trafili już dwa dni wcześniej. Kwestią czasu było, kiedy sprawcy zostaną namierzeni i zatrzymani do kontroli. W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze z dwóch sąsiednich jednostek - wyjaśnił rzecznik RDLP.
Porzucony pies w lesie. Interwencja Straży Leśnej
Równolegle strażnicy z Rymanowa i Dukli, we współpracy z Państwową Strażą Łowiecką, odnaleźli młodego psa przywiązanego do drzewa w rzadko uczęszczanej części lasu. Z relacji leśników wynika, że zwierzę mogło tkwić tam nawet trzy doby. Wskazywały na to wydeptany krąg ziemi i puste miski pozostawione obok. Krótka smycz dodatkowo owinięta wokół zarośli praktycznie unieruchomiła czworonoga.
Jak podkreślają służby leśne, przypadki porzuceń nie ograniczają się do wakacji. Pierwsze sygnały pojawiły się już tej wiosny. Po uwolnieniu pies trafił pod opiekę schroniska w Lesku, a o sprawie powiadomiono policję oraz Urząd Gminy Jaśliska. Sprawcy porzucenia będą poszukiwani przez odpowiednie służby.
Wolę nie myśleć, co byłoby, gdyby pies musiał jeszcze parę dni czekać na ratunek - powiedział szef Straży Leśnej w Nadleśnictwie Rymanów Rafał Wróblewski.
Akcja "Wieniec". Cel: koniec szkodnictwa w lasach
Lasy Państwowe prowadzą obecnie akcję "Wieniec", która ma przeciwdziałać kłusownictwu i innym formom szkodnictwa leśnego. Zgodnie z zapowiedziami potrwa do 8 marca. W jej ramach patrole koncentrują się na miejscach szczególnie narażonych na wjazdy pojazdów terenowych oraz na obszarach, gdzie dochodzi do nielegalnych praktyk. Leśnicy zapowiadają konsekwentne reagowanie na wykroczenia, w tym wjazdy quadami do lasu.
Rozszerzone kontrole mają poprawić bezpieczeństwo ludzi i zwierząt, a także ochronić szlaki, wiaty i inne elementy infrastruktury turystycznej. W ocenie służb każda interwencja i mandat to sygnał, że prawo w lesie obowiązuje i będzie egzekwowane. To także apel do turystów i mieszkańców o zgłaszanie incydentów oraz wybieranie tras legalnych i bezpiecznych dla przyrody.
Źródło: PAP