Został odznaczony przez Putina. Rosyjski dowódca zginął na froncie
Hayk Gasparyan, dowódca batalionu Arbat walczący po stronie Rosji w Ukrainie, zginął podczas misji bojowej. Kilka lat temu został odznaczony przez Putina i Prigożyna. Zginął na kilka dni przed swoim ślubem.
Hayk Gasparyan, był dowódcą batalionu Arbat od 2023 roku - donosi "Moscow Times" Zginął podczas misji bojowej. Informację o śmierci Gasparyana przekazał Ivan Prikhodko, mer okupowanej Gorłówki na platformie Telegram. Nie ujawniono szczegółów dotyczących miejsca jego śmierci. Wiadomo, że zginął kilka przed planowanym ślubem.
Batalion Arbat, składający się głównie z etnicznych Ormian, współpracuje z rosyjskimi siłami zbrojnymi. Liczy ok. 500 osób. Formacja jest częścią międzynarodowej ochotniczej brygady Piatnaszka i działa na częściowo okupowanym obszarze Donbasu.
W 2023 r. Gasparyan został odznaczony medalem za odwagę przez prezydenta Władimira Putina. Wówczas jeszcze należał do grupy Wagnera. Uhonorowanie transmitowały rosyjskie telewizje propagandowe. Był jedynym z 50 żołnierzy tego dnia, który został wymieniony z nazwiska. Sam Prigożyn, czyli szef grupy Wagnera miał odznaczyć żołnierza za zdobycie Sołedaru.
Zanim Gasparyan dołączył do batalionu, był skazany za napad z bronią i odbywał karę w kolonii karnej, z której został zwerbowany do Wagnera. Przed karierą wojskową był zawodowym trenerem MMA. Batalion Arbat został założony przez Armena Sakisyana, który zginął w eksplozji w Moskwie w 2025 r.
Gasparyan urodził się na spornym terytorium Południowego Kaukazu, w Karabachu. Uważa się, że w chwili śmierci miał 34 lata - podaje "Moscow Times".