100 zł za parking w Tatrach Słowackich. "Co to za przelicznik? Chore"

20 euro lub 100 zł - tyle kosztuje parking w Matlarach przy szlaku prowadzącym nad Zielony Staw Kieżmarski w Tatrach Słowackich. Cena zwala z nóg, tym bardziej że w zamian dostaje się auta upchane "jak w Tetrisie". - Strasznie zdzierają z Polaków. 1 euro za 5 zł. Co to za przelicznik? Chore - mówi nasza czytelniczka. W sieci również mnożą się negatywne opinie turystów, którzy czują się naciągnięci.

.Parking w miejscowości Tatrzańskie Matlary.
Źródło zdjęć: © o2.pl
Edyta Tomaszewska

Główny parking (za 15 euro) przy wejściu na żółty szlak w Biela Voda na Słowacji w sezonie wakacyjnym i w pogodne weekendy zapełnia się błyskawicznie – często już około godz. 8:00 rano brak tam wolnych miejsc. Kierowcy, odbijając się od zamkniętego lub przepełnionego placu, kierowani są na alternatywny, dalszy parking w miejscowości Tatrzańskie Matlary.

To właśnie tam na kierowców czeka pierwsza niespodzianka: z tego miejsca dojście do głównego szlaku zajmuje dodatkowe 20 minut w jedną stronę. Największe emocje wzbudza jednak cennik i niekorzystny przelicznik euro na złotówki. Płatność tylko gotówką. Postój auta na cały dzień kosztuje 20 euro. Jeżeli jednak polski turysta nie ma przy sobie euro i chce zapłacić w złotówkach, zarządca obciąża go kwotą aż 100 zł.

Przy oficjalnym kursie euro (ok. 4,30 zł) koszt 20 euro wynosi ok. 86 zł. Przelicznik stosowany na miejscu sprawia więc, że kierowcy z Polski płacą odczuwalną "nawiązkę" za brak euro w portfelu.


WIDEO
Tatry pełne turystów. Długie kolejki na Rysach


Strasznie zdzierają z Polaków. Już nawet parking przy szlaku na Morskie Oko kosztuje maksymalnie 75 zł, a tutaj 100 zł. 1 euro za 5 zł. Co to za przelicznik? Chore - mówi nasza czytelniczka, pani Katarzyna, która ostatecznie zrezygnowała z tego parkingu i nieco dalej zaparkowała za darmo.

Sprawdziliśmy, jak inni turyści oceniają taką cenę parkingu. W opiniach Google Maps mnożą się negatywne opinie turystów, którzy czują się naciągnięci i ostrzegają kolejnych kierowców przed warunkami panującymi na miejscu.

"100 zł za parking to kompletne nieporozumienie, zwłaszcza w takich warunkach, gdzie ostatnie samochody układane są w Tetris w tej mniejszej części parkingu. Przyjechałam w sobotę 9:00. Był stres na powrocie czy auto będzie bez rysy." - wskazuje pani Magdalena.

"Jeden z najgorszych parkingów na jakich byliśmy. 20 euro lub 100 zł, żadnej toalety i dodatkowo pozwolili na to żeby ktoś nas zablokował i musieliśmy wyjeżdżać chodnikiem lawirując między znakami. Jak macie możliwość to lepiej podjechać pod szlak busem." - przestrzega inny kierowca.

"Płatność 100 zł. Przestrzegam przed tym parkingiem." ; "Odejmuję gwiazdkę za cenę – 20 e albo 100 zł. Zaraz przy niebieskim szlaku, który jest bardziej kamienisty i dłuższy niż żółty - czytamy w opiniach.
Wybrane dla Ciebie