Czy makijaż wpływa jakoś na zdrowie?
Kilka produktów, kilka minut i gotowe. A jednak pod tą warstwą dzieje się więcej, niż większość osób zakłada. Nie wszystko widać od razu, ale niektóre sprawy intrygują. Makijaż podkręca piękno, ale czy również jakieś choroby?
Makijaż wydaje się czymś oczywistym. Kilka ruchów rano i temat zamknięty na cały dzień. Rzadko pojawia się pytanie, co tak naprawdę dzieje się ze skórą pod tą warstwą i czy organizm "zauważa" jakoś tego obecność. Często mówi się, że to tylko kosmetyki i nie mają większego wpływu, ale nie zawsze jest to takie proste. Pojawia się kilka zależności, które łatwo przeoczyć, a które mogą zmieniać to, jak skóra się czuje każdego dnia.
Czy skóra "oddycha" pod makijażem?
Skóra nie oddycha w taki sposób jak płuca, ponieważ nie pobiera tlenu z powietrza, tylko z krwi, dlatego warstwa makijażu nie odcina jej od tlenu. Wymiana gazowa przez skórę jest bardzo niewielka i nie ma znaczenia dla funkcjonowania organizmu. Makijaż może jednak wpływać na coś innego, czyli na wydzielanie sebum oraz odparowywanie wody z naskórka.
Ciężkie, mocno kryjące formuły oraz produkty komedogenne, czyli takie, które mogą zatykać pory, u części osób nasilają zaskórniki i uczucie obciążenia skóry. Liczy się też ilość oraz dokładność demakijażu, ponieważ pozostawione resztki po zmyciu mogą nasilać niedoskonałości. Lżejsze produkty i dokładne oczyszczanie są zdecydowanie lepiej tolerowane przez skórę.
Skład kosmetyków i kontakt ze skórą
To, co trafia na skórę w makijażu, nie jest obojętne, ale nie działa też tak samo u każdego. W składzie znajdują się pigmenty, czyli barwniki nadające kolor, emolienty tworzące warstwę wygładzającą oraz konserwanty, które chronią kosmetyk przed psuciem. U wielu osób taka mieszanka nie wywołuje żadnych problemów, ale u niektórych może pojawić się podrażnienie, pieczenie lub zaczerwienienie.
Najczęściej odpowiadają za to substancje zapachowe oraz niektóre konserwanty, czyli składniki wydłużające trwałość produktu. Skóra reaguje indywidualnie, dlatego ten sam podkład u jednej osoby jest neutralny, a u innej wywoła dyskomfort. Warto zwracać uwagę na prostsze składy oraz testować nowy kosmetyk na małym fragmencie skóry, bo taka próba pokaże, czy reakcja się pojawi.
Zapychanie porów i niedoskonałości
Zapychanie porów, czyli tzw. komedogenność, polega na tym, że ujście gruczołu łojowego zostaje częściowo zablokowane i sebum nie może swobodnie wypływać. W takiej sytuacji powstają zaskórniki, a czasem także stany zapalne. Nie każdy makijaż działa w ten sposób, bo wiele zależy od składu, ilości produktu oraz typu skóry. Często wpływa na to nadmiar ciężkich, tłustych formuł oraz dokładanie kolejnych warstw w ciągu dnia.
Problem nasila się, gdy skóra produkuje więcej sebum, czyli naturalnego tłuszczu chroniącego powierzchnię, bo łatwiej łączy się on z kosmetykiem i zanieczyszczeniami. Na szczęście ograniczenie ilości produktu, dokładne oczyszczanie wieczorem oraz unikanie bardzo ciężkich konsystencji zwykle zmniejsza ryzyko takich zmian, choć u części osób skłonność do niedoskonałości i tak będzie się pojawiać.
Makijaż a bakterie i higiena
Makijaż ma kontakt nie tylko ze skórą, ale też z bakteriami, które naturalnie na niej żyją. Pędzle, gąbki i aplikatory łatwo zatrzymują wilgoć oraz resztki kosmetyków, a to tworzy dobre warunki do namnażania drobnoustrojów. Gdy używa się ich bez mycia, mogą trafiać na skórę i nasilać podrażnienia albo zmiany zapalne.
Podobnie działa korzystanie z przeterminowanych produktów lub dzielenie się kosmetykami z innymi osobami. Tak naprawdę regularne mycie akcesoriów, czyli przynajmniej raz w tygodniu, oraz niewkładanie palców do opakowań mocno ogranicza ten problem. Warto też zwracać uwagę na konsystencję i zapach kosmetyku, bo taka zmiana często podpowiada, że produkt nie nadaje się już do użycia.
Okolice oczu i wrażliwe miejsca
Okolice oczu należą do najbardziej wrażliwych, bo skóra jest tam cieńsza i mocniej odczuwa kontakt z kosmetykiem. Tusz do rzęs, cienie oraz kredki mają bezpośredni kontakt z powieką i linią rzęs, czyli miejscem blisko błony śluzowej oka.
U niektórych osób pojawia się pieczenie, łzawienie albo uczucie suchości, głównie gdy drobne cząstki kosmetyku dostają się do oka. Ryzyko rośnie przy noszeniu soczewek kontaktowych, bo oko jest wtedy bardziej wrażliwe na zanieczyszczenia. Pomocne jest wymienianie tuszu co kilka miesięcy, unikanie nakładania kosmetyku bardzo blisko oka oraz dokładne, delikatne zmywanie wieczorem, aby nie pozostawiać resztek.
Moc demakijażu
Demakijaż to moment, w którym skóra wraca do żywych po całym dniu kontaktu z kosmetykami i zanieczyszczeniami. W ciągu dnia na powierzchni gromadzi się sebum, czyli naturalny tłuszcz, pot oraz drobne cząstki z powietrza, a razem z makijażem tworzą warstwę, która może utrudniać regenerację nocą. Dokładne oczyszczenie usuwa tę mieszankę i przygotowuje skórę na odpoczynek.
Najlepiej odnajduje się dwuetapowe mycie, czyli najpierw produkt rozpuszczający makijaż, a potem łagodny żel lub pianka. Samo przetarcie skóry nie wystarcza. Ważne jest też delikatne podejście, bo zbyt mocne pocieranie może podrażnić i osłabić barierę ochronną skóry.
Czy makijaż może być neutralny dla zdrowia?
Makijaż może być neutralny dla zdrowia skóry, jeśli jest dobrze dobrany i używany w rozsądny sposób. Wiele nowoczesnych produktów ma lekkie formuły, które nie tworzą ciężkiej warstwy i nie obciążają skóry przy codziennym stosowaniu. Ważne jest dopasowanie do typu cery, bo sucha skóra lepiej reaguje na bardziej nawilżające konsystencje, a tłusta na lżejsze, mniej oleiste.
Ważna jest też ilość, ponieważ cienka warstwa nie jest tak wymagająca dla skóry jak kilka nałożonych warstw w ciągu dnia. Dodatkowo regularne przerwy od makijażu, nawet krótkie oraz obserwacja skóry daje szansę na ocenienie, czy wszystko przebiega bez problemów. U wielu osób taki sposób stosowania nie wiąże się z żadnymi mocnymi zmianami.
Makijaż nie musi szkodzić, ale trudno uznać go za całkowicie obojętny w każdej sytuacji. Najwięcej zależy od składu kosmetyków, higieny, dokładnego demakijażu oraz tego, co podpowiada sama skóra. U jednej osoby codzienny makijaż nie wywoła żadnych problemów, a u innej szybko pojawi się dyskomfort. Dlatego najlepiej obserwować cerę i traktować makijaż nie tylko jak element wyglądu, ale też codziennego kontaktu skóry z konkretnymi substancjami.