Najbrudniejsza rzecz w domu. To siedlisko miliardów bakterii

48

Zastanawialiście się kiedyś, jak brudne są rzeczy, których dotykacie na co dzień we własnych domach? Z pozoru czyste, a w rzeczywistości mogą być siedliskiem nawet miliardów bakterii. Przekonała się o tym dziennikarka "The Sun", która wybrała ze swojego mieszkania kilka rzeczy codziennego użytku, by oddać je na testy do laboratorium. Doznała szoku, gdy zobaczyła wyniki.

Najbrudniejsza rzecz w domu. To siedlisko miliardów bakterii
Zrobiła test na obecność bakterii na przedmiotach codziennego użytku (Getty Images, Edr Zambrano)

Słyszeliście kiedyś o badaniach, które dowiodły, że na ekranach naszych smartfonów znajduje się 10 razy więcej bakterii niż na desce klozetowej? Jak się okazuje, to właśnie tego typu przedmioty codziennego użytku mogą być pod tym względem najbardziej zdradliwe. Choć wydają się czyste, w rzeczywistości znajdują się na nich szkodliwe drobnoustroje.

To siedliska bakterii! Przetestowała rzeczy codziennego użytku

Dziennikarka "The Sun" Lynsey Hope mieszka w Kent. Jest 40-letnią mamą trojga dzieci. Postanowiła przebadać przedmioty codziennego użytku ze swojego domu na obecność bakterii. Oddała je do laboratorium Microtech Services w Bournemouth, gdzie mikrolożka Melody Greenwood przetestowała je m.in. pod kątem obecności salmonelli, E. coli, a nawet gronkowca złocistego.

Jak się okazało, najwięcej bakterii znaleziono na ściereczce kuchennej. Wynik wskazał ich aż 4,2 miliarda. Lysney była tym wstrząśnięta. Ściereczka, którą wycierała talerze, kubki i sztućce okazała się prawdziwym siedliskiem bakterii, pomimo regularnego prania jej w temperaturze 60 stopni Celsjusza. Na drugiej pozycji znalazł się ręcznik dziecięcy. Jak się okazało, pociechy dziennikarki wycierały buzie w ręcznik, który zawierał 1,8 miliarda bakterii, w tym E. coli. Kobieta stwierdziła, że w takim razie musi wyrzucić go do kosza. 

Co jest bardziej brudne: poszewka czy gąbka do mycia naczyń?

Kolejny bardzo wysoki wynik dał test drewnianej deski do krojenia. Było na niej aż 748 milionów bakterii, co znaczy, że trzeba zdecydowanie bardziej przykładać się do jej mycia. Bardzo dużo bakterii, bo aż 22 miliony, znaleziono na poszewce na poduszkę. To również zaniepokoiło dziennikarkę, ponieważ jest to przedmiot, do którego przykładała codziennie twarz.

Choć wydaje nam się, że cała masa bakterii znajduje się na gąbce do mycia naczyń, to jej test dał jeden z niższych wyników. Zawierała bowiem "jedynie" milion bakterii. Najmniej z nich, bo tylko 220, było na kluczu do drzwi wejściowych, który Linsey z pozoru oceniła jako bardzo brudny.

Zobacz także: Jak zachować porządek w domu? 5 sprawdzonych porad
Autor: ORY
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić