Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
APS
|

Stewardesa o grzechach pasażerów samolotów. Historii nie brakuje

7
Podziel się:

Problem pojawia się, kiedy trzeba założyć maseczkę, iść do toalety czy zmienić dziecku pieluchę. Wraz ze zniesieniem części obostrzeń pracownicy branży lotniczej mają więcej pracy. Jak mówi Martyna Tchórz, latają po 5 dni w tygodniu, a samoloty są pełne. Nie brakuje więc incydentów.

Stewardesa o grzechach pasażerów samolotów. Historii nie brakuje
Stewardesa (Adobe Stock)

Stewardesa opowiada, że pasażerowie muszą być upominani i proszeni o prawidłowe noszenie maseczek. "Są też inni – bardzo zdyscyplinowani, którzy zgłaszają nam, że sąsiedzi nie mają dobrze założonej maski, sami nie chcą interweniować i proszą wtedy nas o pomoc" – mówi Martyna Tchórz w rozmowie z Onetem.

Jak tłumaczy, podczas jednego z lotów doszło nawet do szarpaniny na tym tle. Podróżującym przeszkadza też, że w trakcie turbulencji nie mogą korzystać z toalety. Problemem jest także czekanie na swoją kolej na siedzeniu.

Ze względu na covidowe restrykcje nie mogą gęsto stać w kolejce do toalety, tylko muszą to zgłaszać i czekać na swoją kolej na siedzeniu - mówi Polka.

Alkohol

Pasażerowie podróżujący na Majorkę cenią sobie dobrą imprezę. Nie brakuje więc młodych ludzi spragnionych zabawy. Ci próbują na pokładzie pić swój alkohol zakupiony w strefie bezcłowej.

Jako pracownicy pokładu nie możemy do tego dopuścić, musimy kontrolować dawki trunków, gdyż jesteśmy tam, aby czuwać nad bezpieczeństwem pasażerów – zaznacza stewardesa. Tłumaczy, że podczas ewakuacji byłby problem we współpracy z pijanymi pasażerami.

Doświadczona stewardesa zauważa też, że dla klientów problemem jest też poczekanie z wymianą pieluchy u dziecka. Rodzice robią to na siedzeniach. Pieluchy, które powinny trafić do śmietnika, lądują na podłodze. Po takim locie w kabinie zostaje pobojowisko.

Palisz? Licz się z wizytą policji

Jak mówi Tchórz, są też tacy, którzy próbują w samolocie palić. Na nich czeka jednak niespodzianka na lądzie, wizyta policji. Do mundurowych trafiają też osoby, które dopuszczają się nieodpowiednich odzywek, plują na obsługę, zaczepiają stewardessy czy innych pasażerów.

Dochodziło też do międzylądowań i wysadzenia szukającego zaczepki pasażera, gdyż zagrażał bezpieczeństwu reszty podróżujących i w konsekwencji zapłacił za to słoną karę (finansową i/lub zakaz korzystania z usług danych linii lotniczych) – podsumowuje rozmówczyni Onetu.
Zobacz także: Nowy sezon, stare nawyki. Tak turyści zachowują się na plażach
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(7)
Bidxk
11 miesięcy temu
Pobojowisko niby pi pieluchach? A ile tych malych dzieci jest moze 5 na caly samolot. Zareczam ze balagan nie jest przez pieluchy!!!
A co !!!
11 miesięcy temu
Skoro kupił bilet , wszystko mu wolno !!!
Gość
11 miesięcy temu
Przecież to widać po wypowiedzi, że to napisał jakiś Gumiś z podstawówki. Zamiast przyłożyć się do nauki wygłasza idiotyzmy, których sam nie rozumie, bo jeszcze nie nauczył się ile to jest dwa razy dwa. Ucz się synku ucz, studiuj, a potem wygłaszaj "uczone" dyrdymały.
LLLLLLL
11 miesięcy temu
To tylko Polska hołota, nic dziwnego, i pewnie jeszcze wierząca. Dno.
igła
12 miesięcy temu
Medialny wirus a ludzie zachowują się jakby podpisali folkslistę .
12588
12 miesięcy temu
Zwyczajnie bydło dostało pińcetplusy i wyszło z nor na świat. Nic dziwnego, że patologia nie potrafi się zachować w miejscu publicznym :D:D:D
Gumis
12 miesięcy temu
Wy i te maseczki ..... One zabija wiecej ludzi niz jakokolwiek wirus czy choroba ale co tam jest 7 mld lbow wiec mozna odstrzelic polowe starczy
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić