Mechanik zdjął koło i zaniemówił. Kierowca nic nie przeczuwał

Hamulce się skończyły - teraz wiemy, że to określenie nie musi być przenośnią

"Panie, bo mi coś bije przy hamowaniu" — zaczął klient rozmowę w warsztacie samochodowym. Mechanik nie był świadomy, jakiego dokona odkrycia.

Zdjął koło w warsztacie. Mechanik był w szoku

Na stronie internetowej jednego z warsztatów samochodowych jakiś czas temu pojawił się wpis, który zaskoczył wielu użytkowników. Mechanik opisał następującą sytuację. Pewien mężczyzna zdecydował się odwiedzić warsztat, ponieważ zauważył, że podczas hamowania w jego samochodzie coś zaczęło bić.

"Przychodzi facet do warsztatu samochodowego i mówi: Panie, bo mi coś bije przy hamowaniu..." — zaczął opis mechanik. Postanowił więc sprawdzić, co mogło się stać.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nowy VW Tiguan - nie wciskaj gazu, a będziesz zadowolony

Zdjął koło i zaniemówił. Był zszokowany, gdy odkrył, co było przyczyną wspomnianego "bicia". Okazało się, że hamulce były w tak złym stanie, że mechanik musiał przewartościować swoje dotychczasowe pojęcie o zużyciu hamulców.

"Czegoś takiego w swoim życiu nie widziałem — tarcze hamulcowe z całkowicie zdartą jedną powierzchnią cierną (widoczne użebrowania tarczy wentylowanej) i klocki ze zdartą nawet blachą!!!" — napisał mechanik.

Kierowca był nieświadomy problemu. Nawet nie zauważył ani nie odczuł, że powierzchnia robocza tarczy hamulcowej jest całkowicie zużyta. Dopiero wibracje podczas hamowania skłoniły go do odwiedzenia warsztatu.

Skrajne zaniedbanie

Ta sytuacja jest doskonałym przykładem skrajnego zaniedbania serwisowego pojazdu. Najprawdopodobniej przez długi czas nikt nie sprawdzał stanu hamulców, a jeśli nawet to robił, to nie ocenił prawidłowo ich kondycji. Hamulce nie zużyły się nagle — prawdopodobnie przejechały co najmniej dwa razy więcej kilometrów, niż wynikałoby to z ich stopnia zużycia.

Właściciel warsztatu, w rozmowie ze mną, wyjawił, że to nie tylko tarcze, ale wszystkie elementy robocze układu hamulcowego są do wymiany. Podkreślił również, że samochód ten nigdy wcześniej nie był serwisowany w jego warsztacie. Post na profilu warsztatu opublikował jako przestroga dla innych. I słusznie — przynajmniej raz w roku warto sprawdzić stan swojego samochodu.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 06.03.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 06.03.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Biały Dom o bezwarunkowej kapitulacji Iranu. To decyzja Trumpa
Biały Dom o bezwarunkowej kapitulacji Iranu. To decyzja Trumpa
Femke Bol wzięła ślub. Zdecydowała się na czarną suknię
Femke Bol wzięła ślub. Zdecydowała się na czarną suknię
Nie poleciał na wakacje do Egiptu. Trafił prosto do celi
Nie poleciał na wakacje do Egiptu. Trafił prosto do celi
Wojnę z Ukrainą. Rosja zakazuje rekrutacji z tych afrykańskich krajów
Wojnę z Ukrainą. Rosja zakazuje rekrutacji z tych afrykańskich krajów
Pogrzeb Adama Chełstowskiego. Pośmiertny medal od państwowych władz
Pogrzeb Adama Chełstowskiego. Pośmiertny medal od państwowych władz
Pielgrzymi z Polski utknęli w Wietnamie. "Kazali sobie radzić"
Pielgrzymi z Polski utknęli w Wietnamie. "Kazali sobie radzić"
"Najbardziej tajemniczy mieszkaniec lasu". Przypomina kota domowego
"Najbardziej tajemniczy mieszkaniec lasu". Przypomina kota domowego
Pułapka była w Bałtyku. Dramat młodego wieloryba
Pułapka była w Bałtyku. Dramat młodego wieloryba
Kontrola na budowie w Niemczech. Polacy wśród wyzyskiwanych pracowników
Kontrola na budowie w Niemczech. Polacy wśród wyzyskiwanych pracowników
Francuski lotniskowiec na Morzu Śródziemnym. Rosjanie z fałszywą stroną mera Paryża
Francuski lotniskowiec na Morzu Śródziemnym. Rosjanie z fałszywą stroną mera Paryża
48-latek i nieobyczajny wybryk. Wpadł przez wpis w sieci
48-latek i nieobyczajny wybryk. Wpadł przez wpis w sieci