aktualizacja 

Pokazał, co dzieje się zimą z elektrykiem. Producent się tym nie chwali

801

Zima i ostry mróz nie są korzystne dla samochodów elektrycznych, o czym mało kto z nas pamięta. Producenci się nie chwalą, że niskie temperatury znacznie ograniczają osiągi i mogą stanowić duży problem dla właścicieli elektryków. Oto ciekawy przykład z Niemiec, co może nas spotkać, gdy zrobi się naprawdę zimno. Zaskoczeni?

Pokazał, co dzieje się zimą z elektrykiem. Producent się tym nie chwali
Zima może być dla samochodu elektrycznego sporym wyzwaniem (Facebook, Twitter, Volkswagen)

Zima i niskie temperatury mogą być dla samochodu elektrycznego sporym wyzwaniem, o czym zdarza się nam zapominać. Elektryków na drogach przybywa, jednak ostatnie lata były na tyle ciepłe, że kierowcy zapomnieli już, jak trudno czasem utrzymać samochód gdy pada śnieg, doskwiera mróz i warunki są naprawdę ciężkie.

Dobrze obrazuje to przykład z Niemiec. Jeden z internautów "pochwalił się" na TikToku materiałem wideo ze swojego elektrycznego volkswagena. Wsiadł do samochodu, włączył silnik i sprawdził, jaki jest zasięg przy zastanym poziomie naładowania baterii. Komputer pokazał 276 kilometrów. Ale po chwili kierowca włączył jeszcze ogrzewanie...

Tego, co potem się stało, nie mógł się spodziewać. A producent nie ostrzegał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Idealny kierunek dla fanów zimowego szaleństwa. "To trzeba przeżyć"

Samochód pokazał momentalnie zasięg 114 kilometrów, czyli o 162 kilometry mniej, niż pierwotnie. Jak to możliwe? Cóż, zimowe ogrzewanie samochodu wymaga dużej energii, którą pojazd pobiera z baterii. Stąd przykra niespodzianka i radykalny spadek zasięgu. Ale to żadna sensacja, po prostu takie przeszkody zimą to pewien standard.

Nie oznacza to również, że zimą trzeba w elektryku jeździć w kurtce i rękawiczkach.

W reakcji na filmik odezwali się inni kierowcy elektryków, dla których spadek zasięgu przy niskiej temperaturze - w tym przypadku 3 st. Celsjusza, czyli jeszcze nie mróz - to żadna nowość. Właściciele problem znają, dotyczy wszystkich marek i producentów. I dzielą się wskazówkami, jak poradzić sobie z zimą i doczekać cieplejszych dni.

Zasięg obniża nie tylko ogrzewanie wnętrza, ten spada również, gdy włączymy podgrzewanie foteli czy kierownicy. Elektryka trzeba więc regularnie ładować.

Trwa ładowanie wpisu:tiktok

Internauci zaraz podzielili się na zwolenników elektromobilności oraz jej przeciwników, którzy wierni są silnikom diesla oraz benzynowym. Właściciele starszych aut uważają, że zimą nie ma nic lepszego i bezpieczniejszego. Ci z elektrykami uważają, że kwestią czasu jest, gdy pojawią się lepsze i bardziej żywotne baterie, niż te obecne.

Ktoś przytomnie zauważył, że rewolucja trwa od dekady i co roku elektryki są bardziej wydajne.

A my przypominamy, że gdy temperatury spadną na dobre poniżej zera, trzeba odpowiednio zadbać o sprzęt i zwracać uwagę na poziom naładowania akumulatora. Inaczej sprzęt może czekać nieodwracalne uszkodzenie. Zimą spada wydajność akumulatora, nie tylko w samochodach elektrycznych, ale też w rowerach oraz hulajnogach.

Używane obecnie akumulatory nadal nie są po prostu odporne na ekstremalne temperatury. Tak wysokie, jak te typowo zimowe, jak obecnie za oknem.

Autor: KGŁ
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić