Widzisz biały ręcznik po stronie kierowcy? To może znaczyć tylko jedno

Choć ten znak nie zyskał jeszcze tak dużej popularności w naszym kraju, zagraniczni kierowcy odczytują go bez problemu. O co chodzi? Biały ręcznik zawieszony na lusterku pozostawionego auta to sygnał dla policji i służb.

parking parking
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Widzisz samochód w niedozwolonym do parkowania miejscu? Jeśli na jego lusterku wisi biały ręcznik, to znak, że kierowca i pasażerowie szukają pomocy, a pojazd uległ awarii.

Biały ręcznik zawieszony na lusterku, to międzynarodowy symbol, którego używają kierowcy zamiast świateł awaryjnych. Używany sporadycznie i na krótki okres czasu załatwia sprawę przypadkowego parkowania będącego często konsekwencją niemożliwości przestawienia auta. Jest też sygnałem, że służby nie muszą go holować, bo właściciel niebawem wróci.

Taki zwyczaj wywodzi się z USA, gdzie ze względu na odległości i rozproszone skupiska ludzkie służby drogowe nie zawsze mogą dojechać na czas, a na lawetę trzeba by czekać przez wiele godzin.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pod prąd na S17. Kierowca opla jechał na czołówkę

Dlatego kierowcy, którzy zostawiają swój zepsuty pojazd na poboczu, niejednokrotnie muszą pieszo szukać pomocy, a biały ręcznik pozwala innym użytkownikom dróg oraz służbom drogowym na zrozumienie, że właściciel wróci i auto nie zostało porzucone - wyjaśnia portal trójmiasto.pl

Oczywiście funkcję białego ręcznika spełniać mogą także inne materiały w tym kolorze. Kierowcy jako sygnał wykorzystują reklamówki w tym kolorze, ściereczki lub podkoszulki. Ważny jest tutaj kolor. Biały - dobrze odbija światło i jest widoczny zarówno w dziennym słońcu jak i po zmroku.

W Polsce wieszanie białego ręcznika na lusterku nie jest powszechnie znane i mogłoby zostać uznane za niecodzienny widok. W Europie powoli się to zmienia. Zwłaszcza w terenach oddalonych od większych aglomeracji można spotkać się z autami z obwiniętymi ręcznikami czy koszulkami lusterkami - czytamy na stronach lokalnego portalu.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Pracował na linii kolejowej. Koszmarny finał
Pracował na linii kolejowej. Koszmarny finał
Wartownik zginął pod bazą w Dęblinie. Jest nagranie
Wartownik zginął pod bazą w Dęblinie. Jest nagranie
Dziewięć ofiar, w tym sześcioro dzieci. Tragedia w Kolumbii Brytyjskiej
Dziewięć ofiar, w tym sześcioro dzieci. Tragedia w Kolumbii Brytyjskiej
8-latka spadła z kilku metrów. Dramat w galerii handlowej
8-latka spadła z kilku metrów. Dramat w galerii handlowej
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Amerykanie wprost o miłości. To zaskoczenie
Amerykanie wprost o miłości. To zaskoczenie
Europa musi się bronić? Wymienili pięć wariantów
Europa musi się bronić? Wymienili pięć wariantów
Obrzydliwe. Robiła to bez rękawiczki. Nagranie z Biedronki
Obrzydliwe. Robiła to bez rękawiczki. Nagranie z Biedronki
Krzyżówka motoryzacyjna. Znasz odpowiedź na piąte pytanie?
Krzyżówka motoryzacyjna. Znasz odpowiedź na piąte pytanie?
Cała prawda o kleszczach. Ekspertka mówi wprost
Cała prawda o kleszczach. Ekspertka mówi wprost