Beata Pawlikowska musiała wejść na dach swojego domu. Dwa dni wcześniej dostała telefon...

Beata Pawlikowska wyszła na dach swojego domu, by stamtąd prowadzić audycję w niedzielę 9 sierpnia. Co było przyczyna nietypowego zachowania znanej podróżniczki?

Beata PawlikowskaBeata Pawlikowska
Źródło zdjęć: © Beata Pawlikowska, Facebook
Anna Piątkowska-Borek

Beata Pawlikowska musiała wyjść na dach

Znana podróżniczka Beata Pawlikowska prowadziła swój niedzielny program "Blondynka w Trójce", emitowany na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia, z dość nietypowego miejsca. 9 maja weszła na dach swojego domu, by stamtąd nadawać.

Siedzę na dachu mojego domu, gdzie mam najlepszy zasięg. Nie w studiu przy ulicy Myśliwieckiej w Warszawie, skąd zwykle prowadzę program - podzieliła się ze swoimi fanami na Facebooku.

Beata Pawlikowska na kwarantannie. Koronawirus w Polsce

Dlaczego Beata Pawlikowska wyszła na dach? Jak się okazuje, powodem jest kwarantanna.

Jestem w domu, ponieważ nieoczekiwanie dwa dni temu okazało się, że znam kogoś, kto zna kogoś, u kogo wykryto wirusa. Zostałam więc objęta kwarantanną ze skutkiem natychmiastowym. Dlatego weszłam na dach, żeby zabrać Państwa dzisiaj do kilku najbardziej niezwykłych domów, jakie widziałam podczas podróży po świecie - wyjaśniła Beata Pawlikowska swoje nietypowe zachowanie.

O tym, że musi rozpocząć 14-dniową kwarantannę, Beata Pawlikowska dowiedziała się w piątek 7 sierpnia. By poprowadzić swój program "Blondynka w Trójce", miała jechać normalnie do studia w niedzielę. Jak podały wirtualnemedia.pl, okazało się jednak, że nie będzie to możliwe. W piątek dostała telefon z sanepidu, że musi poddać się obowiązkowej kwarantannie.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 12.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 12.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Manuskrypt z dziełami św. Augustyna wraca do Polski. Skradziono go w latach 80.
Manuskrypt z dziełami św. Augustyna wraca do Polski. Skradziono go w latach 80.
Taki widok na cmentarzu w Zakopanem. Kobieta chwyciła za telefon
Taki widok na cmentarzu w Zakopanem. Kobieta chwyciła za telefon
Podano liczbę. Tylu Ukraińców opuszcza Niemcy
Podano liczbę. Tylu Ukraińców opuszcza Niemcy
Straż leśna mówi, co robią ludzie zimą w lasach. Zdradzają ich ślady
Straż leśna mówi, co robią ludzie zimą w lasach. Zdradzają ich ślady
Nigeria. Uzbrojeni napastnicy porwali 20 chrześcijan. Dziecko wśród zakładników
Nigeria. Uzbrojeni napastnicy porwali 20 chrześcijan. Dziecko wśród zakładników
Kontrowersyjny wyrok ws. koleżanki Łukasza Żaka. Sara S. uniknie kary
Kontrowersyjny wyrok ws. koleżanki Łukasza Żaka. Sara S. uniknie kary
7 mln zł za sprzedaż działek i własność 13 budynków. Ujawniono majątek parafii
7 mln zł za sprzedaż działek i własność 13 budynków. Ujawniono majątek parafii
Ponad 2 mln euro. Podkarpacka KAS udaremniła nielegalny przewóz gotówki
Ponad 2 mln euro. Podkarpacka KAS udaremniła nielegalny przewóz gotówki
Koszmarny wypadek. Na drzewie został tylko ślad
Koszmarny wypadek. Na drzewie został tylko ślad
Znieważył Dudę, Tuska i Hołownię. Zapadł wyrok ws. byłego księdza
Znieważył Dudę, Tuska i Hołownię. Zapadł wyrok ws. byłego księdza
Ks. Kobyliński o raporcie z diecezji sosnowieckiej. "Nie wskazuje przyczyn pedofilii"
Ks. Kobyliński o raporcie z diecezji sosnowieckiej. "Nie wskazuje przyczyn pedofilii"