Daria Ładocha oburzona. Wszystko przez szkołę córki. "To jest chore"

Daria Ładocha jest mamą 13-letniej Laury. W szkole córki gwiazdy zorganizowano zajęcia z malowania się dla uczennic. "Chłopcy mają lekcje, a dziewczynki są zwolnione, bo muszą wiedzieć, jak się malować i gdzie kupić kosmetyki. To jest chore" - grzmi dziennikarka.

Daria Ładocha, fot. AKPADaria Ładocha, fot. AKPA
Źródło zdjęć: © AKPA, AKPA | Norbert Nieznanicki

Daria Ładocha jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Gwiazda często dzieli się z fanami swoimi przemyśleniami oraz ważnymi momentami z życia. Tym razem poruszyła temat szkoły swojej starszej córki Laury, gdzie zorganizowano warsztaty z malowania. Dziennikarka nie kryła wzburzenia.

W grudniu w szkole podstawowej moja córka miała warsztaty, jak powinna się malować. 13-letnie dziecko zostało pokierowane przez pracownika marki kosmetycznej, jakie kosmetyki ma kupić, gdzie się je kupuje, i że nie trzeba mówić rodzicom, bo są tanie i można je kupić z kieszonkowego - powiedziała na Instagramie.

Oburzenie Ładochy wywołał również fakt, że pani w szkole namawiała nieletnie dzieci do pracy jako ambasadorki. Rozdała upominki, czyli darmowe kosmetyki. Zamieściła również post na stories ze szkoły.

Ładocha punktuje szkołę

Ładocha zwróciła uwagę, że szkolenie zostało zrobione w grudniu, gdy cały kraj zmagał się z koronawirusem.

Niezrozumiała była też inna decyzja. Zajęcia zorganizowano jedynie dla uczennic, które z tej okazji specjalnie zostały zwolnione z zajęć wychowania fizycznego.

Obostrzenia są masakryczne, a tu pani przychodzi, maluje dziewczynki, w jednej klasie, wszystkie dziewczynki z 7. i 8. klas, a chłopcy byli na WF-ie. Czyli chłopcy mają lekcje, a dziewczynki są zwolnione, bo muszą wiedzieć, jak się malować i gdzie kupić kosmetyki. To jest chore - dodała Ładocha.
Ładocha opowiada o wydarzeniach w szkole córki
Ładocha opowiada o wydarzeniach w szkole córki

Tamara Arciuch: "W Polsce lubi wkładać się aktorów do szuflady"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie