Dziennikarz TVN padł ofiarą napaści. "Nagle dostałem strzał"

Damian Michałowski nie będzie najlepiej wspominał swojego ostatniego wyjazdu z Warszawy. Dziennikarz TVN przeżył trudne chwile, po tym jak znalazł się na celowniku złodziei, którzy chcieli go oszukać metodą "na stłuczkę".

Gwiazdy DDTVN, okulary z czarnymi oprawkami, portret, zarostDziennikarz TVN padł ofiarą napaści. "Nagle dostałem strzał"
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA

Damian Michałowski zyskał rozgłos za sprawą pracy na antenie Radia ZET, a od pewnego czasu staje się jedną z gwiazd TVN, gdzie można go zobaczyć m.in. w programie śniadaniowym Dzień Dobry TVN. Dziennikarz może liczyć na wierne grono fanów, z którym komunikuje się poprzez media społecznościowe. To właśnie na Instagramie Michałowski zrelacjonował przykre doświadczenia, jakie przeżył w piątek podczas próby wyjazdu z Warszawy.

Dziennikarz TVN padł ofiarą napaści. "Nagle dostałem strzał"

"Miałem dziś stłuczkę. Nic wielkiego, ale jednak, bo okoliczności były przedziwne" - tak swój rozpoczął dziennikarz TVN, który opisał "niecodzienne" zachowanie dwóch samochodów na drodze wylotowej z Warszawy. Pojazdy co chwilę zmieniały pasy, gwałtownie hamowały i znów przyspieszały. "Klasyczne robienie sobie na złość" - ocenił Michałowski.

Jechałem lewym pasem, mijałem jeden z tych samochodów i nagle dostałem strzał w prawy bok. Na szczęście poduszki nie wybuchły i wielkiej szkody nie ma, ale… gdy tylko się zatrzymaliśmy wysiadło z tych dwóch samochodów kilku obcokrajowców, którzy za wszelką cenę chcieli pojechać do warsztatu naprawić szkodę. Od razu - napisał prowadzący "Dzień Dobry TVN".

Michałowski nie zgodził się na propozycję oszustów i wezwał policję. "Gdy zjechaliśmy na parking obok ulicy, kilka razy próbowali przekonać mnie, że na policje będziemy długo czekać i możemy załatwić naprawę szkody od ręki. Nie zgodziłem się" - zrelacjonował dziennikarz.

Oszuści nie odpuszczali i proponowali Michałowskiemu, by przenieść się do jego samochodu, bo działa w nim klimatyzacja, podczas gdy na zewnątrz jest gorąco. Jednak ponownie dziennikarz powiedział "nie".

W dosyć jasnych słowa powiedziałem, że będziemy czekać na policję tyle - ile trzeba będzie - opisał stresujący moment dziennikarz TVN.

Ostatecznie jeden z samochodów odjechał z miejsca zdarzenia. Drugi również próbował uciec, ale... rozładował się w nim akumulator. Policjanci pojawili się dopiero ponad trzech godzinach od momentu zgłoszenia. "Byli bardzo profesjonalni, mili i sprawę szybko załatwili. Przeprosili, że przyjazd tak długo trwał 'ale ludzi do pracy nie ma'. Dzielę się z Wami tą historią tak ku przestrodze, bo 'na stłuczkę' to jedna z popularniejszych metod kradzieży samochodów" - podsumował Michałowski.

Burze w górach. O tej porze zdarzają się najczęściej

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Apel po śmierci Łukasza Litewki. DIOZ naciska
Apel po śmierci Łukasza Litewki. DIOZ naciska
Trump wycofuje siły z Niemiec. Alarm w NATO
Trump wycofuje siły z Niemiec. Alarm w NATO
Wyniki Lotto 04.05.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 04.05.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
8-latka pogryziona przez psa. Potrzebowała pilnej pomocy medycznej
8-latka pogryziona przez psa. Potrzebowała pilnej pomocy medycznej
Utknął w ogrodzeniu. Straż miejska ruszyła z pomocą
Utknął w ogrodzeniu. Straż miejska ruszyła z pomocą
Matka zgłosiła porwanie córek. Nastolatki były w centrum handlowym
Matka zgłosiła porwanie córek. Nastolatki były w centrum handlowym
Porwali ją, gdy miała 7 lat. Jazydzka dziewczyna odzyskała wolność po 11 latach
Porwali ją, gdy miała 7 lat. Jazydzka dziewczyna odzyskała wolność po 11 latach
Rosja zaostrza ochronę Putina. Tego boi się prezydent
Rosja zaostrza ochronę Putina. Tego boi się prezydent
Trump grozi Iranowi. "Zostanie zmieciony z powierzchni Ziemi"
Trump grozi Iranowi. "Zostanie zmieciony z powierzchni Ziemi"
17 tys. ludzi bez pracy. Amerykański gigant taniego latania zbankrutował
17 tys. ludzi bez pracy. Amerykański gigant taniego latania zbankrutował
Nie żyje Maciej Gąsienica. Ratownik TOPR i pionier śmigłowców w Tatrach
Nie żyje Maciej Gąsienica. Ratownik TOPR i pionier śmigłowców w Tatrach
Putin go mianował. Jest odpowiedzialny za zbrodnie w Buczy
Putin go mianował. Jest odpowiedzialny za zbrodnie w Buczy