Jelonek i Kubiak z "Prince Charming" zdecydowali się na adopcję. Nie ukrywają szczęścia

Jacek Jelonek i Oliwer Kubiak z programu "Prince Charming" zdecydowali się na adopcję! Nowym członkiem rodziny pochwalili się na Instagramie.

Para z Prince Charming zdecydowała się na adopcję psa.Para z Prince Charming zdecydowała się na adopcję psa.
Źródło zdjęć: © Instagram | Jacek Jelonek

Jesienią ubiegłego roku po raz pierwszy w Polsce zaczęto emitować program randkowy dla gejów - "Prince Charming". W nowym reality-show 13 mężczyzn zabiegało o względy jednego kawalera. Wszyscy mieszkali razem w odciętej od świata wilii. Tytułowym księciem pierwszej edycji był Jacek Jelonek.

Para z "Prince Charming" zdecydowała się na adopcję

Jacek Jelonek po kilku miesiącach zdecydował się stworzyć relację z Oliwierem Kubiakiem. Panowie do dziś są razem, a ich miłość kwitnie. Na Instagramie pochwalili się niedawno, że zostali rodzicami... pieska.

And just like that… we became parents! Te białe chmurki od samego początku skradły nasze serca i zanim w ogóle zaczęliśmy wyobrażać sobie życie z psiakiem, odbyliśmy niezliczoną ilość rozmówców na ten temat. Odtwarzaliśmy różne scenariusze, ale też szukaliśmy informacji, o tym, jak wygląda życie z małym Samoyedem. Fluff witaj w domu – napisali na Instagramie.

Mały Fluff skradł serca fanom, którzy chętnie komentowali post. Pojawiły się także komplementy i gratulacje z okazji adopcji psa.

Panowie nie wykluczają w przyszłości ślubu i adopcji dziecka. Do tych tematów podchodzą jednak bardzo ostrożnie, wiedząc, że w mało tolerancyjnej Polsce może to być źle przyjęte. Dziecko adoptowane przez parę homoseksualną może nie mieć łatwej przyszłości.

Wiadomo, że bycie rodzicem wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Wydaje mi się, że trzeba naprawdę czuć, że jest się zdecydowanym na dziecko. W przypadku par homoseksualnych, to ta decyzja musi być jeszcze bardziej przemyślana, bo wiadomo, że to dziecko może mieć problem z bycia dzieckiem pary homoseksualnej, przynajmniej u nas w kraju. Myślę, że jest to decyzja, którą trzeba przemyśleć – powiedział dla Jastrząb Post Oliwer.

Jacek Jelonek zgodził się ze swoim partnerem. Powiedział, że trzeba wziąć pod uwagę brak tolerancji, jaki może spotkać to dziecko np. w szkole. "Ten strach przed tym, co ono by przechodziło w szkole jest chyba większy niż chęć posiadania dziecka" - wyznał.

Skąd się Mai Sablewskiej bierze potrzeba epatowania nagością?

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 06.05.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 06.05.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
10-latek śmiertelnie potrącił matkę. Tragiczny wypadek w Niemczech
10-latek śmiertelnie potrącił matkę. Tragiczny wypadek w Niemczech
To nie fotomontaż. Średnica 70 cm i metr głębokości. Tak wyglądała droga w Gdańsku
To nie fotomontaż. Średnica 70 cm i metr głębokości. Tak wyglądała droga w Gdańsku
Spójrzcie, w co się zaplątał. Apel do mieszkańców: "Musimy mu pomóc"
Spójrzcie, w co się zaplątał. Apel do mieszkańców: "Musimy mu pomóc"
Pożar na Roztoczu. "Płonie coś więcej niż las"
Pożar na Roztoczu. "Płonie coś więcej niż las"
Kosmos nową linią frontu? Polska i Litwa łączą siły
Kosmos nową linią frontu? Polska i Litwa łączą siły
Makabryczne odkrycie w ciele krokodyla. W środku były ludzkie szczątki
Makabryczne odkrycie w ciele krokodyla. W środku były ludzkie szczątki
Tsunami na Alasce wysokie jak półtorej wieży Eiffla. Naukowcy ostrzegają
Tsunami na Alasce wysokie jak półtorej wieży Eiffla. Naukowcy ostrzegają
Tragiczny wypadek polskiej rodziny w Norwegii. Zginęła 40-latka
Tragiczny wypadek polskiej rodziny w Norwegii. Zginęła 40-latka
Uciekał przed policją. Schował się pod naczepą ciężarówki
Uciekał przed policją. Schował się pod naczepą ciężarówki
Tragedia w stolicy. Kobieta myła okna, poślizgnęła się i zginęła na miejscu
Tragedia w stolicy. Kobieta myła okna, poślizgnęła się i zginęła na miejscu
Kontrole w firmie transportowej. Prezesowi spółki grozi do 50 tys. zł kary
Kontrole w firmie transportowej. Prezesowi spółki grozi do 50 tys. zł kary