Filip Borowiak| 
aktualizacja 

Maria Dębska o kulisach kręcenia scen intymnych. "Jeden głupi tekst może ci wszystko zepsuć"

151

W nowym serialu "Kiedy ślub?" Maria Dębska musiała zagrać kilka scen erotycznych, które wymagały od niej dużej odwagi. W rozmowie z nami aktorka zdradza, jakie jest jej podejście do kręcenia takich scen oraz co sądzi o funkcji koordynatora scen intymnych na planie filmowym. Zobaczcie nasz materiał wideo.

Maria Dębska o kulisach kręcenia scen intymnych. "Jeden głupi tekst może ci wszystko zepsuć"
Marysia Dębska o scenach erotycznych (AKPA, AKPA)

Maria Dębska odwiedziła studio Wirtualnej Polski, by opowiedzieć o swoim nowym serialu "Kiedy ślub?", którego dwa pierwsze odcinki można już oglądać na Canal+. Aktorka wciela się w nim w postać Wandy - kobiety tuż po trzydziestce, która po 13 latach postanawia rozstać się ze swoim chłopakiem Tośkiem (w tej roli Eryk Kulm jr). Cały wywiad z Marią Dębską jest już dostępny i możecie go obejrzeć TUTAJ.

W serialu nie brakuje scen erotycznych. Zapytaliśmy więc Marię, jakie jest jej podejście do kręcenia takich ujęć.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Marysia Dębska o trudach kręcenia scen seksu: "Jeden głupi tekst kogoś z planu jest w stanie ci zepsuć wszystko"

- Kiedy widzę w kalendarzu zdjęć, że danego dnia mam takie sceny, to budzę się i myślę sobie: 'O nie'. Jednak wszystko zaczyna się od scenariusza i ja, gdy wiem, że takie sceny będą, zawsze zadaję pytanie: 'Dlaczego?' (...) To jest dla mnie podstawa, nie tylko w przypadku scen erotycznych - mówi nam Marysia.

Jeśli nie ma powodu na taką scenę, to ja tego nie chcę robić. Jeśli to jest ważne dla bohatera i historii, to możemy o tym rozmawiać (...) W przypadku serialu "Kiedy ślub?" byłam przekonana, że tej historii nie da się opowiedzieć bez takich scen - dodaje.

Aktorka przyznaje, że jest wiele czynników, które wpływają na komfort pracy na planie podczas realizacji takich scen.

Jak już poznam powód, to najważniejsza jest dla mnie ekipa i atmosfera na planie. To ci może zepsuć wszystko, na przykład jeden głupi tekst kogoś. Ja jestem bardzo napięta przy takich scenach, jesteśmy tylko ludźmi, jest to trudne (...) Dbam przy takich scenach o swój komfort. Nauczyłam się komunikować swoje potrzeby i nie wstydzę się powiedzieć, że tego się wstydzę, tego nie chcę, tego się boję. Podchodzę też do operatora i pytam się, jak będzie filmował, z której strony. To mi pomaga - dodała Marysia.

A co Marysia sądzi o pomocy tzw. koordynatora scen intymnych na planie? I jaką metodę miał na planie filmu "Piłsudski" II reżyser produkcji, by spowodować u aktorów większy komfort podczas kręcenia scen erotycznych? Na te pytania odpowiedzi również znajdziecie w naszym materiale wideo.

Zobaczcie też ostatni wywiad z gwiazdą ze studia Wirtualnej Polski. Gościem ostatniego odcinka był Maciej Zakościelny. Aktor opowiedział nam m.in. o kulisach pracy na planie filmu "Baby boom, czyli Kogel mogel 5", zdradził, jakimi wartościami się kieruje przy wychowywaniu swoich synów oraz opowiedział, czy chciałby powrotu serialu "Kryminalni". Zobaczcie nasz wywiad z Maćkiem Zakościelnym:

Zobacz także: Maciej Zakościelny: Nazywanie mnie "polskim Bradem Pittem" zaczęło już być czerstwe
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić