"Na co komu Eurowizja". Alternatywna rzeczywistość w Rosji

Mimo że Rosja nie brała udziału w Konkursie Piosenki Eurowizji, mieszkańcy tego kraju nie zostali całkowicie pozbawieni "rozrywki". Jednak jakość występów, które zafundował im Kreml, woła o pomstę do nieba. "Chyba nawet naziści nie byli tak cyniczni" - podsumowują internauci.

Kiedy Polacy i przedstawiciele innych narodowości bawili się, oglądając Eurowizję, Rosjanie mieli własną rozrywkę Kiedy Polacy i przedstawiciele innych narodowości bawili się, oglądając Eurowizję, Rosjanie mieli własną rozrywkę
Źródło zdjęć: © Twitter | @evangershkovich

Po napaści na Ukrainę Rosja została wykluczona z Konkursu Piosenki Eurowizji. W czasie kiedy cały świat śledził tegoroczną edycję, Rosjanie musieli obyć się smakiem. Kreml nie zostawił jednak swoich obywateli "w potrzebie".

Zorganizowane w Rosji koncerty zdumiały internatów z innych państw. Podczas jednego z takich koncertów prowadzący kazał ludziom wstać, "bo tylko stojąc, można wkroczyć na ścieżkę ostatecznego zwycięstwa".

Sergej Sumlenny, niemiecki politolog i były dyrektor Fundacji im. Heinricha Boella w Kijowie, porównał ten koncert do widowisk rodem z III Rzeszy.

O rany, to jest klimat "wollt ihr den totalen Krieg" (słowa przemówienia wygłoszonego przez ministra propagandy III Rzeszy – przyp. red). Ten rosyjski prowadzący, słynący z wcielania się w gangsterów, namawia publiczność do wstania, bo tylko stojąc, można wkroczyć na ścieżkę ostatecznego zwycięstwa, a ci, którzy nie stoją, nie są patriotami – napisał Sergej Sumlenny na Twitterze.

Niemieckiemu politologowi wtórowali pozostali użytkownicy Twittera. Wśród osób komentujących materiał padały porównania nie tylko do III Rzeszy, lecz m.in. Korei Północnej.

Co za klaun. Talent demagogiczny godny nowej Korei Północnej.
Chyba nawet naziści nie byli tak cyniczni.
Na co komu Eurowizja – ironizowali użytkownicy Twittera.

Zobacz też: Czy Putin zostanie obalony? Miller o dwóch możliwościach

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie