Opublikowali numer do teatru Jandy. Teraz dzwonią, aby się zaszczepić

Po poniedziałkowej publikacji "Super Expressu", w której opisano szczepienia aktorów na WUM poza kolejnością, podano numer telefonu do teatru Krystyny Jandy. Posypały się pogróżki, ale redaktor naczelny gazety nie uważa siebie za winnego wywołania ogromnej lawiny hejtu.

Krystyna Janda Krystyna Janda i pracownicy jej teatru dostają telefony z pogróżkami
Źródło zdjęć: © AKPA

Po ujawnieniu informacji, że grupa kilkunastu aktorów i ludzi świata mediów spoza tzw. grupy 0 została zaszczepiona przeciwko COVID-19 na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, rozpętała się medialna burza. Nawiązując do fundacji Krystyny Jandy, która organizowała listę artystów poddanych szczepieniu, "Super Express" opublikował dwa numery telefoniczne do Och-Teatru. W poniedziałek 4 stycznia na pierwszej stronie gazety widniał tytuł: "Chcesz się zaszczepić? Zadzwoń do Jandy!". Jak się później okazało, wielu czytelników wzięło sobie tę sugestię do serca.

W teatrze rozdzwoniły się telefony z pogróżkami nie tylko pod dresem Krystyny Jandy, ale i pod adresem pracowników teatru. Grożono im śmiercią czy pożarem ich mieszkań. O niepokojącej sytuacji napisał w mediach społecznościowych Jan Malawski, współpracownik placówki.

Skandale 2020. O nich było naprawdę głośno

Dzisiaj w Och-Teatrze odebrałem setkę telefonów z życzeniami śmierci dla mojej Szefowej, wszystkiego co najgorsze dla nas i dla naszej Fundacji. Grozili podpalaniem teatru, serdecznie prosili żebyśmy nie czuli się bezpiecznie wychodząc na ulice, nie mówiąc o tym jak bardzo s**ją na nas - czytamy we wpisie Malawskiego na Facebooku.

W dalszej części współpracownik aktorki ironicznie podziękował dziennikarzom gazety. Ostro określił także redakcję SE, którą nazwał "hienami".

Dziękuję za to serdecznie hienom z 'Super expressu', które podały numer do teatru w swojej gazecie, zachęcając czytelników do dzwonienia. Świetnie, że żerujecie na tej ciężkiej sytuacji i szczujecie ludzi, dla których ten szmatławiec jest jedynym oknem na świat. Mam nadzieję, że ludzie pracujący w tej gazecie są z siebie dumni.

Działania redakcji tabloidu potępiła m.in. współpracująca z "Gazetą Wyborczą" Katarzyna Włodkowska, pisząc, że "Super Express" przyczynia się w ten sposób do tragedii. Redaktor naczelny gazety nie czuje się jednak odpowiedzialny za falę hejtu i pogróżek, które od czasu publikacji dostają pracownicy teatru. Jak tłumaczył w rozmowie z portalem Wirtualne Media Grzegorz Zasępa, winna całej sytuacji jest Krystyna Janda.

Jeżeli pracownicy doświadczają nieprzychylnych komentarzy, to jest to wina nie "Super Expressu", tylko efekt działania ich szefowej. Nie tylko samego faktu szczepień bez kolejki, a pokrętnych, niewiarygodnych tłumaczeń, które miały miejsce po ujawnieniu tej informacji. Oczywiście nie jesteśmy zwolennikami hejtu i współczujemy, jeśli ktoś pada jego ofiarą - odpowiedział.

Zasępa podkreślał też, że nawoływanie do telefonów wyrażane na okładce miało ironiczny charakter. Poza tym numery telefonów do Och-Tetru są przecież ogólnodostępne.

(...) W dzisiejszych czasach nikt nie potrzebuje gazety "Super Express", aby ustalić kontakt do teatru, którym kieruje pani Krystyna Janda - mówił w rozmowie z wymienionym portalem naczelny tabloidu, podkreślając, że teatr jest nierozerwalnie związany z aferą, ponieważ to tam "narodziła się idea zaszczepienia kolegów po fachu".
Wybrane dla Ciebie
Urocza kartka dla kuriera. "Nic więcej nie potrzebuję w tej pracy"
Urocza kartka dla kuriera. "Nic więcej nie potrzebuję w tej pracy"
Tego saperzy się nie spodziewali. Znalezisko sprzed ponad 80 lat na budowie S8
Tego saperzy się nie spodziewali. Znalezisko sprzed ponad 80 lat na budowie S8
91-latek sprzedaje jabłka pod Kauflandem. "Jak sam mówi, pomaga córce"
91-latek sprzedaje jabłka pod Kauflandem. "Jak sam mówi, pomaga córce"
Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Wyrzuć do kosza. Wykryto niebezpieczne substancje w łyżce kuchennej z Chin
Wyrzuć do kosza. Wykryto niebezpieczne substancje w łyżce kuchennej z Chin
Wybory na Węgrzech. Kto oprócz Orbana i Magyara ma szansę na wejście do parlamentu?
Wybory na Węgrzech. Kto oprócz Orbana i Magyara ma szansę na wejście do parlamentu?
Chłopcy nagrani w parku. "Nikt nie zareagował". Zwierzę nie przeżyło
Chłopcy nagrani w parku. "Nikt nie zareagował". Zwierzę nie przeżyło
Zaginęła 14-letnia Wiktoria. Policja apeluje o pomoc
Zaginęła 14-letnia Wiktoria. Policja apeluje o pomoc
Matka Orbána przemówiła. "Mogę się tylko martwić"
Matka Orbána przemówiła. "Mogę się tylko martwić"
Wars nie oddaje kaucji za butelki. Jest komentarz spółki
Wars nie oddaje kaucji za butelki. Jest komentarz spółki
Próbował zgwałcić 13-latkę. 21-latek z Rabki usłyszał wyrok
Próbował zgwałcić 13-latkę. 21-latek z Rabki usłyszał wyrok
Śmierć znanego lekarza. Tak zginął. Prokuratura ujawnia
Śmierć znanego lekarza. Tak zginął. Prokuratura ujawnia