Paulina Kozłowska mówi o tym, co kręciło ją w "Mini Majku"

Paulina Kozłowska i "Mini Majk", czyli Mateusz Krzyżanowski, nie są już ze sobą. W ostatnim wywiadzie influencerka podzieliła się refleksjami na temat tego, co pociągało ją w byłym partnerze. Wypowiedź 22-letniej gwiazdy stała się sensacją w sieci, którą cytują wszystkie portale plotkarskie.

Paulina Kozłowska mówi, co ją pociągało w Mini MajkuPaulina Kozłowska mówi, co ją pociągało w Mini Majku
Źródło zdjęć: © Instagram, YouTube

Paulina Kozłowska i "Mini Majk", jak nazywa sam siebie Mateusz Krzyżanowski, byli kiedyś parą, która elektryzowała świat polskiego internetu. Znani byli głównie dzięki przynależności do "Ekipy" Friza, lecz ich związek już się zakończył. Ich relacja od samego początku wzbudzała liczne dyskusje.

Do tego kontrowersyjne komentarze youtubera na temat Pauliny tylko potęgowały zainteresowanie.

W rozmowie ze swoją przyjaciółką "Wersow" influencerka wyraziła żal, że były partner przedstawiał ją w niekorzystnym świetle. Około rok temu pojawiły się plotki o rozstaniu pary, które następnie zostały potwierdzone przez samych zainteresowanych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Maciej Zakościelny o powrocie serialu "Kryminalni". "Dostałem taką propozycję"

Po rozpadzie związku zarówno Paulina, jak i "Mini Majk" skupili się na własnych karierach. Mateusz otworzył restaurację z sushi, a jego była dziewczyna założyła biznes kosmetyczny i szykuje się do debiutu w oktagonie Fame MMA. W trakcie konferencji przed walką Paulina Kozłowska udzieliła wywiadu, który wywołał spore poruszenie.

Zawrzało w mediach społecznościowych. A zapytano ją o to, co najbardziej pociągało ją w "Mini Majku".

Ja Majkela poznałam ogólnie jak miałam 19 lat i urzekło mnie to w nim, że żaden chłopak nie traktował mnie tak dobrze w tym momencie, jak Majkel. I po prostu... No, bardzo dobrze wspominam nasze początki i tak się w nim zakochałam - tłumaczyła dziewczyna.

- Rozumiem, natomiast ja pytałem o cechy fizyczne, czy takie były. Czy było coś w Majkelu, co cię pociągało (...), co było w nim takiego specjalnego? - dopytywał dziennikarz.

Oczywiście. Więc specjalnego było w nim na pewno, że on miał bardzo dobrze wyrzeźbione ciało i ubierał się też fajnie. Givenchy, Moncler i te sprawy. - odpowiedziała Kozłowska.
Źródło artykułu: pudelek.pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 06.05.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 06.05.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
10-latek śmiertelnie potrącił matkę. Tragiczny wypadek w Niemczech
10-latek śmiertelnie potrącił matkę. Tragiczny wypadek w Niemczech
To nie fotomontaż. Średnica 70 cm i metr głębokości. Tak wyglądała droga w Gdańsku
To nie fotomontaż. Średnica 70 cm i metr głębokości. Tak wyglądała droga w Gdańsku
Spójrzcie, w co się zaplątał. Apel do mieszkańców: "Musimy mu pomóc"
Spójrzcie, w co się zaplątał. Apel do mieszkańców: "Musimy mu pomóc"
Pożar na Roztoczu. "Płonie coś więcej niż las"
Pożar na Roztoczu. "Płonie coś więcej niż las"
Kosmos nową linią frontu? Polska i Litwa łączą siły
Kosmos nową linią frontu? Polska i Litwa łączą siły
Makabryczne odkrycie w ciele krokodyla. W środku były ludzkie szczątki
Makabryczne odkrycie w ciele krokodyla. W środku były ludzkie szczątki
Tsunami na Alasce wysokie jak półtorej wieży Eiffla. Naukowcy ostrzegają
Tsunami na Alasce wysokie jak półtorej wieży Eiffla. Naukowcy ostrzegają
Tragiczny wypadek polskiej rodziny w Norwegii. Zginęła 40-latka
Tragiczny wypadek polskiej rodziny w Norwegii. Zginęła 40-latka
Uciekał przed policją. Schował się pod naczepą ciężarówki
Uciekał przed policją. Schował się pod naczepą ciężarówki
Tragedia w stolicy. Kobieta myła okna, poślizgnęła się i zginęła na miejscu
Tragedia w stolicy. Kobieta myła okna, poślizgnęła się i zginęła na miejscu
Kontrole w firmie transportowej. Prezesowi spółki grozi do 50 tys. zł kary
Kontrole w firmie transportowej. Prezesowi spółki grozi do 50 tys. zł kary