Poszło o pieniądze? Dariusz Opozda pokazał, dlaczego strzelał

Jeszcze kilka dni temu Dariusz Opozda zapewniał, że podczas rodzinnej awantury w Busku-Zdroju strzelał w obronie własnej. Teraz okazuje się, że bronił także gotówki i złota.

 Antoni Królikowski i Joanna Opozda Antoni Królikowski i Joanna Opozda są uwikłani w rodzinny konflikt z ojcem aktorki
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA

W ubiegłą sobotę w pensjonacie Opozdów w Busku-Zdroju rozegrały się dramatyczne wydarzenia. Ojciec Joanny Opozdy zabarykadował się w mieszkaniu i wystrzelił z broni w kierunku żony, jednej z córek i zięcia, którzy - jak twierdzą - przyjechali do mieszkania, by odebrać dobytek Małgorzaty Opozdy.

Choć było o krok od tragedii, nikomu nic się nie stało. Od tamtej pory każda ze stron konfliktu przedstawia w mediach swoją wersję wydarzeń, zamieszczając w sieci nagrania z wydarzenia, publikując oświadczenia i rozmawiając z tabloidami.

Strzelanina i dramat w rodzinie Opozdy

Dariusz Opozda w rozmowie z "Faktem" zapewniał, że użył broni wyłącznie w obronie własnej, by odstraszyć rodzinę, przekonany o jej niecnych zamiarach. Zdaniem teścia Królikowskiego, rodzina przyjechała, by go zabić. Tak przynajmniej twierdził kilka dni temu w rozmowie z tabloidem.

Teraz ojciec aktorki zdobył się na kolejne wyznanie. Jak twierdzi, rodzina nie tylko czyhała na jego życie, ale i zgromadzone w mieszkaniu kosztowności. Na dowód pokazał przed kamerą "Faktu" plik banknotów i kuferek ze złotem.

– Złoto to oszczędności mojego życia i osobisty majątek. Po moim powrocie z Afryki ta biżuteria zginęła. Początkowo żona zaprzeczała, że ją ma. Potem zwróciła – razem ze 120 tys. dolarów – mówił Opozda, pokazując pieniądze i skrzynkę ze złotem.

Biznesmen nie ma wątpliwości, że gdyby wpuścił do mieszkania zięcia i towarzyszące mu "grube karki", kosztowności zniknęłyby bez śladu. Jak utrzymuje, w mieszkaniu w Busku-Zdroju nie ma żadnych rzeczy jego żony, z którą od 2007 r. ma rozdzielność majątkową.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Polacy utknęli na promie Stena Line. Operator pokryje koszty
Polacy utknęli na promie Stena Line. Operator pokryje koszty
Katastrofa helikoptera. Runął do oceanu na Hawajach. Trzy osoby nie żyją
Katastrofa helikoptera. Runął do oceanu na Hawajach. Trzy osoby nie żyją
Koniec z "rozbieraniem" ludzi przez Groka. 100 tys. euro kary
Koniec z "rozbieraniem" ludzi przez Groka. 100 tys. euro kary
W szpitalu w Myszkowie wykryto bakterię legionelli. Trwa dezynfekcja
W szpitalu w Myszkowie wykryto bakterię legionelli. Trwa dezynfekcja
Psy przekazane Ukrainie. Zostały wyszkolone, by szukać min
Psy przekazane Ukrainie. Zostały wyszkolone, by szukać min
Zwłoki 69-letniego rolnika w jeziorze Jeleń. Prokuratura informuje
Zwłoki 69-letniego rolnika w jeziorze Jeleń. Prokuratura informuje
Świąteczne zakupy? Biedronka podała godzinę. Wtedy zamkną drzwi
Świąteczne zakupy? Biedronka podała godzinę. Wtedy zamkną drzwi
6-latek wykręcił rękę opiekunce w przedszkolu. Kobieta trafiła do szpitala
6-latek wykręcił rękę opiekunce w przedszkolu. Kobieta trafiła do szpitala
Myśliwy zabił wilka. Tłumaczył, że pomylił go z lisem. Jest decyzja sądu
Myśliwy zabił wilka. Tłumaczył, że pomylił go z lisem. Jest decyzja sądu
To prawdziwy unikat. Pojawił się nad ranem w lesie. "Jednorożec!"
To prawdziwy unikat. Pojawił się nad ranem w lesie. "Jednorożec!"
Odkrycie w Lublinie. Szczątki mogą należeć do więźniów straconych na Zamku
Odkrycie w Lublinie. Szczątki mogą należeć do więźniów straconych na Zamku
Nie dotykaj! Strażnicy tłumaczą dlaczego to niebezpieczne
Nie dotykaj! Strażnicy tłumaczą dlaczego to niebezpieczne