aktualizacja 

Youtuberka miała rozsyłać nagie zdjęcia innej influencerki. Jest afera

5

Colleen Ballinger to youtuberka, aktorka i piosenkarka, która podbiła serca amerykańskich nastolatków. Tym większe zaskoczenie wywołała informacja, że gwiazda miała wymieniać z nastoletnimi fanami wiadomości o seksie. Po oskarżeniach o grooming, pojawiły się kolejne zarzuty. Tym razem chodzi o rozsyłanie nagich zdjęć innej youtuberki.

Youtuberka miała rozsyłać nagie zdjęcia innej influencerki. Jest afera
Ciąg dalszy afery wokół znanej youtuberki (YouTube)

36-letnia Colleen Ballinger rozpoczęła karierę na YouTubie w 2006 roku. Odniosła sukces, o jakim większość youtuberów może jedynie pomarzyć.

Swoją przygodę zaczęła od stworzenia kanału PsychoSoprano, który zgromadził 9 mln subskrybentów. Sukces odniósł także kolejny kanał, Colleen Vlogs, na którym influencerka dzieli się z fanami swoim życiem prywatnym. Ale to trzeci kanał, Miranda Sings, okazał się bezkonkurencyjny. Colleen w roli Mirandy śledzi ponad 10 mln użytkowników.

Oskarżenia o grooming

Cieniem na karierze Colleen Ballinger położyły się oskarżenia o grooming (działania podejmowane w celu zaprzyjaźnienia się i nawiązania więzi emocjonalnej z dzieckiem, żeby zmniejszyć jego opory i później je seksualnie wykorzystać). I tu kluczową rolę odgrywa postać Mirandy z kanału Miranda Sings.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Małgorzata Ohme o kulisach zwolnienia z "Dzień dobry TVN": Czuję smutek i żal

Miranda to fikcyjna postać, satyra na słabych wokalistów. Jest irytująca, bo właśnie taki był zamysł twórczyni kanału. Tyle że nie wszyscy rozumieli, że Colleen nie jest taka, jak Miranda, w związku z czym kanał przyniósł kobiecie sławę i pieniądze, ale i wywołał potężny hejt.

Gdy pojawiły się oskarżenia o grooming, Colleen tłumaczyła, że korespondowała z nastoletnimi fanami jako Miranda, również w satyryczny sposób. Jednak te zapewnienia nikogo nie przekonały.

Niedawno światło dzienne ujrzały wiadomości, które artystka przez lata miała wymieniać z fanami. Część z nich dotyczyła seksu, choć rozmówcy Colleen byli niepełnoletni.

Co więcej, youtuberka sama przyznała, że wysłała jednemu z fanów komplet bielizny. Sęk w tym, że chłopiec miał wtedy 13 lat.

Youtuberka odpowiedziała na zarzuty, zamieszczając to nagranie:

Youtuberka wysyłała nagie zdjęcia?

Wygląda na to, że to dopiero początek problemów influencerki. "Huffington Post" dotarło do kilku osób, które twierdzą, że Ballinger wysyłała im zdjęcia i filmy ''koleżanki po fachu'', Trishy Paytas, choć ta o niczym nie wiedziała (youtuberki współpracowały razem przy podcaście "Oversharing With Colleen and Trish").

Trisha Paytas zarabia m.in. publikując swoje nagie zdjęcia w sieci, ale gdy dowiedziała się, co robiła Ballinger, była oburzona.

W poniedziałek Paytas opublikowała filmik, w którym wyjaśniła, że ​​udostępnia nagie zdjęcia tylko dorosłym użytkownikom, którzy zapłacą za to, by je oglądać. Tymczasem Ballinger miała rozsyłać fotografie influencerki również nieletnim fanom. Głównie po to, żeby wyśmiewać Paytas.

Autor: APOL
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić