Amerykański model wyliczył pogodę dla Polski. Tak może wyglądać początek listopada

Początek listopada może przynieść w Polsce wyraźne ochłodzenie i opady śniegu. Amerykański model GFS wskazuje na możliwość spadku temperatury do -14 st. C oraz ponad 20 cm śniegu w wybranych miejscowościach. Europejski ECMWF przewiduje jednak łagodniejszy scenariusz.

PogodaZaczyna się. Potężny atak zimy. Śnieg coraz bliżej Polski
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com
Małgorzata Badur

Jak podaje Radio ZET analizowane wyliczenia modelu GFS z 27 października wskazują, że około 10 i 11 listopada nad Polskę może napłynąć chłodne powietrze arktyczne. W wielu regionach temperatura mogłaby oscylować wokół zera, a w centrum kraju spaść do ok. -5 st. C. Na południowym wschodzie możliwy byłby mróz sięgający -8 st. C, natomiast w rejonach podgórskich nawet -14 st. C.

Gdzie może spaść śnieg?

Amerykański model sygnalizuje również możliwość intensywnych opadów śniegu. Poszczególne aktualizacje różnią się jednak pod względem terminu oraz zasięgu opadów. W jednym z wariantów śnieżny front mógłby dotrzeć do Polski w niedzielę 8 listopada. Początkowo opady objęłyby zachodnią część kraju i północny wschód, miejscami w formie deszczu ze śniegiem.

W poniedziałek 9 listopada strefa opadów mogłaby przesunąć się nad Wielkopolskę, centrum Polski oraz południowo-zachodnie województwa. Śnieg pojawiłby się także na północnym wschodzie i w rejonie wybrzeża. Najsilniejszych opadów GFS spodziewa się na południu, między innymi w górach oraz na obszarze Śląska, Małopolski i Podkarpacia.

Według porannej aktualizacji modelu pierwszy śnieg mógłby pojawić się już w sobotę 7 listopada. Opady miałyby objąć pas od Podlasia i Lubelszczyzny, przez centralną Polskę, po Dolny Śląsk. W dalszej części dnia mogłyby nasilić się na południu kraju.

Nawet 50 cm śniegu w Tatrach

Największe przyrosty pokrywy śnieżnej prognozowane są dla terenów górskich i podgórskich. Do 12 listopada śnieg mógłby zalegać w części Sudetów, Beskidów, Tatr i Bieszczadów. W wybranych miejscach Małopolski i Podkarpacia pokrywa mogłaby przekroczyć 20 cm. Wśród wskazywanych lokalizacji znalazł się także Kraków.

Jeszcze większą warstwę śniegu model GFS wylicza dla Tatr. W tym rejonie mogłaby ona osiągnąć ok. 50 cm. Są to jednak prognozy dotyczące odległego terminu, dlatego kolejne aktualizacje mogą zmienić zarówno przewidywane temperatury, jak i zasięg opadów.

ECMWF pokazuje łagodniejszą pogodę

Zimowego scenariusza nie potwierdza w pełni europejski model ECMWF. Jego wyliczenia przewidują słabsze ochłodzenie i brak równie rozległych opadów śniegu. Na 9 listopada model wskazuje za to możliwość intensywnego deszczu w znacznej części Polski.

Różnice między modelami sprawiają, że na tym etapie nie można przesądzić, czy w pierwszej połowie listopada dojdzie do silnego ataku zimy. Następne aktualizacje pokażą, czy prognozowany napływ arktycznego powietrza i opady śniegu utrzymają się w wyliczeniach.

Wybrane dla Ciebie