Orkan Goretti uderzył w Wielką Brytanię. Odwołano ponad 50 lotów
Ponad 44 tys. domów w Wielkiej Brytanii jest nadal pozbawionych prądu wskutek uszkodzeń sieci spowodowanych przez orkan Goretti, choć do prawie 148 tys. już udało się przywrócić dostawy - przekazał w piątek operator sieci energetycznej National Grid.
Najwięcej domów bez dostaw prądu znajduje się w południowo-zachodniej Anglii oraz w West Midlands, w środkowej części kraju. Na południowym zachodzie Anglii w czwartek obowiązywał w związku z wiatrem czerwony alert, co oznaczało bezpośrednie zagrożenie dla życia. Na tym obszarze wiatr osiągał prędkość nawet 159 km/h.
Zakłócenia w transporcie
W piątek rano zniesiono alert pomarańczowy, oznaczający potencjalne zagrożenie dla życia i mienia, który obowiązywał w West Midlands oraz w północnej Walii z uwagi na intensywne opady śniegu. Pomimo tego, wiele regionów nadal zmaga się z następstwami żywiołu.
Obecnie w niemal całej Wielkiej Brytanii pozostają w mocy alerty najniższego stopnia z powodu deszczu, śniegu lub oblodzenia.
Powódź w Toskanii. Orkan Ciaran zbiera śmiertelne żniwo
W wyniku nawałnic, przewoźnik kolejowy West Midlands Railway zdecydował o wstrzymaniu wszystkich połączeń pociągów. Transport for Wales poinformował natomiast o odwołaniu większości kursów w Walii, a pociągi na trasie Londyn-Birmingham również zawieszono do popołudnia w piątek.
British Airways odwołały ponad 50 odlotów i przylotów na lotnisko Heathrow, choć w większości dotyczyło to krótkich tras. Lotnisko w Birmingham działa w ograniczonym zakresie. Wiele szkół w południowo-zachodniej Anglii oraz w Szkocji zamknęło się z powodu trudnych warunków atmosferycznych.
We Francji ponad 60 tys. odbiorców wciąż nie ma prądu po przejściu orkanu Goretti. Rząd informuje o ponad 400 interwencjach służb; osiem osób jest rannych, dwie trafiły do szpitala.
Źródło: PAP