Gdzie się podział bramkarz z Maroka? Komentatorzy BBC przepraszali

Bounou pojawił się na rozgrzewce, miał grać w meczu Maroko - Belgia, ale ostatecznie nie pojawił się na boisku. Wpadkę komentatorów w tej sprawie zaliczyło BBC, choć tej nie ustrzegli się też Polacy!

Bounou z sędziami przed meczemBounou z sędziami przed meczem
Źródło zdjęć: © EPA | Rungroj Yongrit

To rzadka sytuacja. Bramkarz reprezentacji Maroka wysłuchał hymnu, wyszedł na murawę, by ostatecznie w składzie meczowym się nie pojawić. W bramce stanął Mohamedi Munir.

Gdzie zginął Bounou?

W mediach społecznościowych żartowano z tej sytuacji. Kibice śmiali się, że bramkarz nabawił się kontuzji podczas... hymnu państwowego. Jak donosi "Daily Mail", Bounou miał problemy z oczami.

Co ciekawe, do innych wyjaśnień dotarł Mateusz Borek. Piłkarz miał mieć problemy z biodrem i wziął silne leki przeciwbólowe. Natomiast marokańscy komentatorzy mówili o silnym bólu żołądka. To mogło być pokłosie zażycia leków.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zrobił to w stylu Messiego! Gol, że palce lizać (wideo)

Nie wiadomo na razie, która wersja jest prawidłowa. Faktem jest, że Bounou w meczu z Belgią nie zagrał, ale jego drużyna i tak wygrała 2:0, a zastępujący go kolega zachował czyste konto.

Komentatorzy nie zauważyli zmiany

Zarówno w polskiej, jak i angielskiej telewizji, nikt nie zauważył, że coś nie gra. Oczywiście reprezentacja Maroka nie jest tak popularna i charakterystyczna dla dziennikarzy, jak Belgowie czy inne topowe zespoły. W BBC dopiero w 38. minucie komentatorzy zauważyli swoją pomyłkę.

Cały czas nazywali bramkarza Bounou. Myśleli, że występuje on w spotkaniu, wszak pokazał się podczas rozgrzewki. - Powinienem to zauważyć wcześniej, przepraszam - powiedział Guy Mowbray.

Dodał, że faktycznie było małe zamieszanie. Chwilę dłużej oczekiwano na zdjęcie przed meczem marokańskiej ekipy. Wtedy musiało dojść do zmiany bramkarza, a rezerwowy miał niewiele czasu na rozgrzewkę.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"