Radosław Opas
Radosław Opas| 
aktualizacja 

Łódź. Oddali chore dziecko chwilę po narodzinach. Zmarło. Trwa zbiórka na nagrobek

316

Niemowlę, które urodziło się z nieuleczalnymi wadami genetycznymi, od razu po przyjściu na świat zostało oddane przez rodziców pod opiekę hospicjum stacjonarnego w Łodzi. W sieci trwa zbiórka pieniędzy na nagrobek dla dziecka. Jej założyciele zaczynają swój wpis od słów: "To będzie najsmutniejszy tekst na świecie. Jeśli macie słabe serca, to nie czytajcie dalej...".

Łódź. Oddali chore dziecko chwilę po narodzinach. Zmarło. Trwa zbiórka na nagrobek
(East News)

Zbiórkę pieniędzy prowadzi Fundacja Gajusz. Datki na pomnik dla zmarłego dziecka wpłacać można m.in. przez stronę „Dla Ś.P. Księcia Kamyczka” stworzoną na Facebooku. Celem jest uzbieranie 10 tys. zł (wejdź na stronę zbiórki).

Całość wraz z materiałami będzie kosztować 10 tys. zł. Wiemy, że to spory wydatek... Ale to ważna informacja, że był sobie pewien chłopczyk, że zostawił ślad na ziemi, w naszych sercach... – czytamy w opisie wydarzenia.

Dziecko żyło zaledwie 7 tygodni. „Kamyczek” urodził się z zespołem poważnych wad genetycznych. Natychmiast po przyjściu na świat jego biologiczni rodzice oddali go do hospicjum stacjonarnego w Łodzi, prowadzonego od 2013 roku przez wolontariuszy z Fundacji Gajusz.

Kamyczek to Książę z Pałacu. Przeżył zaledwie siedem tygodni. Został opuszczony przez rodziców (nie oceniajmy, proszę!). Trafił pod opiekę Pałacu. Rodzina zastępcza ani razu go nie odwiedziła – piszą założyciele zbiórki.

Zobacz także: Zobacz też: Ewa Minge o swojej fundacji: "Myślałam, że będę musiała przebijać mnóstwo murów"

Pogrzeb zorganizowali działacze społeczni. Gdy niemowlę zmarło zarówno bliscy, jak i rodzina zastępcza nie chcieli zorganizować mu godnego pochówku. Zadbała o to opiekująca się nim fundacja. Pogrzeb odbędzie się 1 listopada na Cmentarzu Wszystkich Świętych w Łodzi.

Trwa ładowanie wpisu:facebook

Kwintesencja samotności dziecka i - chyba - strachu otoczenia z maleńkiej miejscowości, braku pomocy. Nie wiemy, jak było... Zorganizowaliśmy pogrzeb dzięki wsparciu i pomocy dwóch MOPS-ów (dziękujemy). Na uroczystości było kilkadziesiąt osób z naszej fundacji – dodają.

Nagrobek ma powstać. W rozmowie z o2 Aleksandra Marciniak z Fundacji Gajusz zapowiedziała, że projekt pomnika zostanie zrealizowany tak szybko, jak tylko uda się zebrać pieniądze potrzebne na jego budowę.

Myślę, że na jesień nagrobek powinien być w całości gotowy – mówi nam pracująca w Fundacji Gajusz Aleksandra Marciniak.

Może zechcecie zajrzeć do Kamyczka i zapalić świeczkę? Został pochowany w Łodzi na Cmentarzu Wszystkich Świętych, przy ul. Zakładowej 4. Kwatera 21a, rząd 6, miejsce 6.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić