Polak mieszka w Iranie. Mówi, jak reagują mieszkańcy na zawieszenie broni
Bartosz Kapica, Polak mieszkający w Teheranie, opisuje nastroje Irańczyków po ogłoszeniu zawieszenia broni. Mieszkańcy stolicy Iranu żyją w dużej niepewności co do przyszłości, mimo trwającego rozejmu.
Prezydent USA Donald Trump 8 kwietnia ogłosił akceptację pakistańskiej propozycji dwutygodniowego zawieszenia broni, pod warunkiem otwarcia przez Iran cieśniny Ormuz. Rozpoczęcie amerykańsko-irańskich rozmów zaplanowano na 10 kwietnia w Islamabadzie.
Jak informuje "Fakt", Bartosz Kapica, na co dzień mieszkający w Iranie, komentuje sytuację z perspektywy Polaka będącego związanym z tym krajem. Z uwagi na sytuację wojenną mężczyzna przebywa obecnie w Polsce, jednak pozostaje w kontakcie z partnerką, która pozostała w Teheranie.
Kapica zauważa trudności związane z dostępem do internetu w Iranie oraz konieczność korzystania z zagranicznych VPN. Polak podkreśla, że nastroje w Iranie są pełne niepewności.
Rozejm na Bliskim Wschodzie. "To dopiero punkt wyjścia"
- Wszyscy pamiętają wojnę z czerwca 2025 r., a obecne wydarzenia były o nieporównywalnej skali do zeszłorocznych. W Iranie panuje ogromna niepewność, czy zawieszenie broni się utrzyma i przyniesie trwały pokój - mówi w rozmowie z "Faktem" Polak.
Nierzeczywista narracja diaspory
Jak wyjaśnia Kapica, irańska diaspora tworzy nieprawdziwy obraz sytuacji w kraju, przedstawiając tłumy domagające się interwencji militarnej ze strony USA. Polak podkreśla, że większość Irańczyków nie popiera wojny i pragnie trwałego pokoju.
- Praktycznie nikt nie popiera wojny. Sprzeczne informacje są dziełem wspomnianej irańskiej diaspory, która przez lata nieobecności w Iranie nie rozumie już kraju, z którego pochodzi oraz wrogich Iranowi elementów, w tym między innymi Mosadu, którego agenci byli szkoleni, by mówić po persku i wchodzić w rolę zwykłych Irańczyków na ulicach Iranu i poza nim w sferze opiniotwórczej. W ten sposób powstała między innymi fałszywa narracja o Irańczykach proszących o bombardowanie Iranu. Rzeczywistość w kraju jest zupełnie inna - tłumaczy Polak.
Ludzie w Iranie są zmęczeni ciągłym zagrożeniem i chcą budować swoją przyszłość w stabilnym otoczeniu. Kapica podsumowuje, że rok 2025 był momentem ogromnego zaskoczenia, a widmo wojny zdążyło odcisnąć swoje piętno na społeczeństwie.