Uśmiercono ponad 20 dzików. Oświadczenie Lasów Miejskich

W Warszawie w ciągu tygodnia uśmiercono ponad 20 dzików. Akcje na Bemowie i Mokotowie, gdzie dziki pojawiły się na placu zabaw i rabatach kwiatowych, wywołały poruszenie. Teraz dyrekcja Lasów Miejskich w Warszawie wydała w tej sprawie oświadczenie.

.W Warszawie w ciągu tygodnia uśmiercono ponad 20 dzików.
Źródło zdjęć: © Dziki zostają, Facebook
Edyta Tomaszewska

W ciągu ostatniego tygodnia w Warszawie przeprowadzono kontrowersyjne operacje uśmiercania dzików. Ponad 20 osobników zostało zabitych na terenie miasta, co wzbudziło szerokie emocje wśród mieszkańców, zwłaszcza na Bemowie i Mokotowie.

Lasy Miejskie dokonały interwencji, gdy zgłoszenia od mieszkańców wskazywały na obecność dzików w miejscach publicznych. Na Bemowie dziki zawędrowały na plac zabaw, a ktoś zamknął je tam, co doprowadziło do uśmiercenia kilku loch i ich młodych. Na Mokotowie, dziki były widziane w pobliżu rabat tulipanów.

Według członków inicjatywy "Dziki zostają", akcje te naruszyły prawa zarówno zwierząt, jak i ludzi obecnych na miejscu. Podkreślają, że zwierzęta nie były agresywne, i apelują o większą edukację społeczną na temat dzików oraz wspólne życie z nimi.

Niepokojące komunikaty w rezerwacie. "Strefa objęta zakażeniem""

W środę, 8 kwietnia, dyrekcja Lasów Miejskich w Warszawie wydała w tej sprawie oświadczenie.

Szanowni Mieszkańcy, w związku z naszymi ostatnimi działaniami na Bemowie i Mokotowie przepraszamy za sytuację, w której zostali Państwo narażeni na widok usypiania dzików w przestrzeni publicznej. Zdajemy sobie sprawę, że było to doświadczenie trudne i niepokojące - czytamy w oświadczeniu.

Dyrekcja podkreśla, że zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców stanowi absolutny priorytet. "Dołożymy wszelkich starań, aby działania w tym obszarze były realizowane z należytą wrażliwością – z poszanowaniem zarówno społeczności lokalnej, jak i dobrostanu dzikich zwierząt" - dodano w oświadczeniu.

Dane pokazują, że liczba zgłoszeń dotyczących dzików w Warszawie wzrosła z 432 w 2020 roku do ponad 8 tys. w 2025 roku. To wskazuje na rosnący problem związany z obecnością tych zwierząt w miastach.

Wybrane dla Ciebie
Proces ciotki Jaworka. Wstrząsające zeznania w sądzie
Proces ciotki Jaworka. Wstrząsające zeznania w sądzie
Polak mieszka w Iranie. Mówi, jak reagują mieszkańcy na zawieszenie broni
Polak mieszka w Iranie. Mówi, jak reagują mieszkańcy na zawieszenie broni
49-letnia Czeszka prowadziła auto bez opon. Wpadła w Piechowicach
49-letnia Czeszka prowadziła auto bez opon. Wpadła w Piechowicach
Atak z maczetą na Ukraińców. Polakom grozi do 12 lat więzienia
Atak z maczetą na Ukraińców. Polakom grozi do 12 lat więzienia
Pożar w rozlewni gazów w Bydgoszczy. 50 strażaków w akcji
Pożar w rozlewni gazów w Bydgoszczy. 50 strażaków w akcji
Dwa psy biegały luzem. Właścicielka zapłaci mandat
Dwa psy biegały luzem. Właścicielka zapłaci mandat
Zadzwonił na 997. Ręce opadają. Kuriozalny finał
Zadzwonił na 997. Ręce opadają. Kuriozalny finał
Nielegalna terapia raka w Nowym Sączu. 32-latka z zarzutami
Nielegalna terapia raka w Nowym Sączu. 32-latka z zarzutami
Strażak zmarł w kościele. Tragedia na Podkarpaciu
Strażak zmarł w kościele. Tragedia na Podkarpaciu
Izrael stawia warunki. Chodzi o Liban. Netanjahu "straci coś cennego"
Izrael stawia warunki. Chodzi o Liban. Netanjahu "straci coś cennego"
Zauważył je w potoku. Akcja policji i saperów w Bielsku-Białej
Zauważył je w potoku. Akcja policji i saperów w Bielsku-Białej
Dramat we Włodawie. Rączka 5-latka zmiażdżona przez maszynkę do mięsa
Dramat we Włodawie. Rączka 5-latka zmiażdżona przez maszynkę do mięsa