"Niestabilny i strategicznie słaby partner". Duńczycy o decyzji Trumpa

Decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o wysłaniu wojsk do Polski jest korzystna dla Europy, ale rozwój ostatnich wydarzeń potwierdza pogląd, że Stany Zjednoczone są niestabilnym i strategicznie słabym partnerem – oceniła w piątek duńska gazeta "Berlingske", cytowana przez PAP.

Donald TrumpDonald Trump
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • "Berlingske" chwali decyzję o wzmocnieniu obecności USA w Polsce, ale wskazuje na niestabilność i słabość strategiczną Stanów Zjednoczonych.
  • Gazeta krytykuje niespójny przepływ informacji: od groźby redukcji sił w Europie po nagłe ogłoszenie wysłania 5 tys. żołnierzy do Polski.
  • MON zapowiada rozmowy z dowództwem USA w Europie o szczegółach decyzji – poinformował wiceminister Cezary Tomczyk według PAP.

Duńska "Berlingske" komentuje ogłoszoną przez prezydenta USA Donalda Trumpa decyzję o skierowaniu dodatkowych 5 tys. żołnierzy do Polski. Dziennik uznaje to za korzyść dla bezpieczeństwa Europy, ale zwraca uwagę na sposób, w jaki Stany Zjednoczone komunikują strategiczne ruchy wobec sojuszników. Jak podaje PAP, redakcja podkreśla, że ostatnie tygodnie przyniosły sprzeczne sygnały z Waszyngtonu, co budzi niepewność w Europie.

Według komentatorów "Berlingske" zasadniczym kłopotem jest tryb informowania partnerów w Europie. "Dotyczy to zarówno pozornie sporadycznego przepływu informacji, jak i sposobu ich prezentacji" – czytamy. W tle są wcześniejsze doniesienia o możliwym ograniczaniu wojsk amerykańskich na kontynencie, groźby wycofania części sił z Niemiec oraz nagłe wstrzymanie rotacji do Polski. Na tym tle czwartkowe ogłoszenie zwiększenia kontyngentu jawi się jako gwałtowny zwrot.

Wojska USA zostają w Polsce. "Sukces wszystkich polityków w Polsce"

Duński dziennik akcentuje podwójny wymiar ogłoszenia: wzmocnienie wschodniej flanki NATO to plus dla bezpieczeństwa, ale jednocześnie potwierdzenie, że USA są "niestabilnym i strategicznie słabym partnerem". Ten dysonans – między realnym wzmocnieniem a chaotycznym procesem decyzyjnym – ma znaczenie dla europejskich stolic, które śledzą zmiany w obecności wojskowej Amerykanów i oczekują przewidywalności.

Rozbieżne sygnały

W komentarzu "Berlingske" przypomniano też wcześniejsze, rozbieżne sygnały z Waszyngtonu w sprawie Europy. Zwrócono również uwagę na to, że decyzję o wysłaniu do Polski dodatkowych 5 tys. żołnierzy Donald Trump uzasadnił zwycięstwem wyborczym Karola Nawrockiego oraz dobrymi relacjami z polskim prezydentem.

Wybory prezydenckie w Polsce odbyły się w 2025 r. Z drugiej strony, Nawrocki jest jednym z niewielu przywódców państw w Europie, którzy nadal otwarcie popierają Trumpa – zauważyła publicystka gazety.

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk poinformował w rozmowie z PAP, że praktyczne aspekty decyzji dotyczącej wysłania do Polski dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy będą przedmiotem ustaleń między Ministerstwem Obrony Narodowej, Sztabem Generalnym Wojska Polskiego oraz dowódcą sił USA w Europie, gen. Alexusem Grynkewichem.

Wybrane dla Ciebie