Nietypowe utrudnienia na jezdni. Łabędź zablokował S3 pod Goleniowem
Na trasie S3/A6 koło Goleniowa doszło do nietypowych utrudnień. Policja zabezpieczała łabędzia, który wylądował na jezdni i nie mógł odlecieć.
Najważniejsze informacje
- Na S3 między Kliniskami a Goleniowem Południe utworzył się ok. 3-kilometrowy korek po lądowaniu łabędzia na jezdni.
- Ptak trafił do ośrodka rehabilitacji w szczecińskim Wielgowie na 24-godzinną obserwację.
- Jeśli będzie jadł i pił, ma zostać wypuszczony w niedzielę na Dolnej Odrze w rejonie Gryfina.
Na drodze S3/A6 w pobliżu węzła Goleniów Południe w sobotnie południe kierowcy natknęli się na niespodziewaną przeszkodę: łabędzia, który mylił jezdnię z lustrem wody. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, interwencja policji wymagała chwilowego zatrzymania ruchu, co przełożyło się na ok. 3-kilometrowy zator w kierunku Świnoujścia między węzłami Kliniska i Goleniów Południe. Zwierzę zostało szybko zabezpieczone, a ruch stopniowo przywrócono.
Zgłoszenie o utrudnieniach przekazał dyżurny szczecińskiego oddziału GDDKiA. Funkcjonariusze na miejscu ocenili, że ptak próbuje wzbić się w powietrze, ale po chwili ponownie ląduje na pasie. Dla bezpieczeństwa kierowców wstrzymano ruch na ekspresówce.
Zdarzenie było nietypowe. Najważniejsze, że zwierzę zostało zabezpieczone i że nie doszło do kolizji - oficer prasowa KPP w Goleniowie st. post. Martyna Kowalska, informując o działaniach służb.
Łabędź trafił do ośrodka w Wielgowie
Po akcji na jezdni ptaka przekazano specjalistom z Fundacji na rzecz Zwierząt Dzika Ostoja. Trafił do ośrodka rehabilitacyjnego w szczecińskim Wielgowie na dobę obserwacji. – Jest na 24-godzinnej obserwacji. Wygląda na zdrowego. Jeśli będzie normalnie pobierał wodę i pokarm, w niedzielę go wypuścimy - powiedział Adam Kudawski z fundacji. Decyzja o powrocie na wolność ma zapaść po sprawdzeniu, czy ptak je i pije.
Dlaczego usiadł na ekspresówce?
Specjalista wyjaśnił, że takie incydenty nie należą do rzadkości. – Pomylił drogę z ciekiem wodnym. To się często zdarza - stwierdził Kudawski. Zwrócił też uwagę, że to tzw. odmiana polska łabędzia, której młode mają białe, a nie szare upierzenie. Bywają szybciej przeganiane przez stado, co zwiększa ryzyko niebezpiecznych lądowań. Dodał, że tej zimy wiele dzikich ptaków padło przez ptasią grypę, jednak ten osobnik nie ma objawów choroby.
Gdzie zostanie wypuszczony
Jeśli obserwacja przebiegnie pomyślnie, ptak wróci na wolność w okolicach Gryfina, na wodach Dolnej Odry. – O tej porze roku łabędzie czy np. perkozy mają największe szanse przetrwać na tzw. kanale ciepłym, w pobliżu elektrowni. Tam jest dostęp do pokarmu - podsumował Kudawski. Służby apelują o ostrożność kierowców, gdy na drodze pojawiają się dzikie zwierzęta; w takich sytuacjach najlepiej zwolnić i wezwać pomoc przez numer alarmowy.
Źródło: PAP